Pikers
Szczyt
Rozkminiłem że wejść na sam szczyt, to żaden problem
Robić hajs
Jebać drobne
Pieniądze mieć z sobą w torbie
Obok mnie ziomek jest
On za forsę by pociął cię
Flow chore
One wolą mnie i zakładamy dup kolonie
Nie było tu typa, który by robił to wcześniej
Możesz powiedzieć nareszcie
I przekaz to reszcie
Że to jest coś, na co się czeka
To nowy przekaz na mieście
Fejki weźcie zróbcie przejście mi
Napierdalam, aż pęknie bit
Daj trawy to wezmę szczyt
Bez sprzętu i pięknie jest
A wyglądałem jak [?]
Kilogramy mi pękły nie
I mówili mi
Pierdol grę
Rap na bloku, bez dziękuję
A co drugi ujada, jak śmieszny pies
Nie było cię tam gdzie kręcę się
Nie będzie cię tam gdzie jest mój cel
Jeb się
Jestem w grze
Tyle ćmić
Tyle pić
Palimy ten kit
Tyle piw, tyle piw
Tyle pustych cip
Które zostawiły mi gdzieś w bani kurwa dziurę
I idę już tak długo, na tę górę
Ale widzę szczyt
Tyle ćmić
Tyle pić
Palimy ten kit
Tyle piw, tyle piw
Tyle pustych cip
Które zostawiły mi gdzieś w bani kurwa dziurę
I idę już tak długo, na tę górę
Ale widzę szczyt