KaeN
Styl Nad Stylem
[Zwrotka 1]
To mój flow, jest bezczelny, łapią zgon, białas pewny
Pierwszy gong, nie masz przerwy, jak King Kong mogę być pewny
Dalszy ciąg dodaje werwy, rymów mam jeszcze rezerwy
To jest front, słowo to odwet, odbezpieczony, bo dostaję cięgi
Tfufufu produkujesz, się na mikrofon plujesz
Jednym wersem Cię kasuję
Działam jak paralizator, kała, pała, pało-zator
Zdemoralizator, doskonale wchodzi w akord
Chodźcie ze mną, zatańczymy tango, powalczymy szklanką
Narobimy manko, bo lubimy banknot
Oto nowa przyszłość polskiej sceny
Szczere złoto z nową mocą, rzeczywistość jest bez ściemy, ha
Oto ja, to ten kolo co ma polot
Przeszedłem drogi szmat, rymy same Cię już wożą
Co mam zrobić kiedy chory umysł jest w hipnozie
Dowiedz się, powiedz nie, no bo z nim jest coraz gorzej!

[Refren x2]
To ten rap, to ten styl
To ta naszego życia pasja
Poczuj smak pięknych chwil
Zrozum każdy upadek wzmacnia

[Zwrotka 2]
Opętany weną demon, cwany, na bicie do tego gramy
Mamy styl, który zwany jest torpedą
Ty lepiej zachowaj dystans, łaków zjadamy na przysmak
Jestem jak Nikoś Dyzma, połączyła nas charyzma
To świeżości powiew, wypuszczamy ten rap w obieg
On jest dla mnie jak spowiedź, idzie z każdym moim krokiem
I nie odstąpi kroku, Ty co wątpisz, się uspokój
Człowiek błądzi dla pokus, ten raport z ulicy mroku
Dla hip hopu składam hołd, hołd składam dla tych ulic
Kurestwo się odczuli, tego kumulacja wtuli
Japy stulić, bo zostałem spuszczony ze smyczy
Wkurwiony, wygłodzony, grasuję w tej miejskiej dziczy
To brudne kamienice, to ten trafiony epitet
Reprezentuję ulicę, bazuję na logice
Styl nad stylem, zostają nim zatruci jak metylem
Z rapem się urodziłem, rap jest moim azylem
[Refren x2]
To ten rap, to ten styl
To ta naszego życia pasja
Poczuj smak pięknych chwil
Zrozum każdy upadek wzmacnia

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]