Patokalipsa
Rozkurw na stricie
Ja przed siebie ruszam z rapem
Do niczego się nie zmuszam, bo
Masz bit i w uszach patent
No to sam złóż tam go
Wcześniej to ustal, pierdol czy trafisz w gusta
Większość sceny jest niestety pusta jak próżnia
Którzy chuja wiedzą, a chcą siać popłoch wiedzą
Robię to po swojemu, a nie jak mi podpowiedzą
Ci co tak nie robią, niech to nasze motto śledzą
Jednak biorą z dupy bit i coś pod to bredzą
Jacyś naćpani, myślą, że jak mają lot to zjedzą
Razi nas ich rap, bo wciąż kurwa pod prąd lecą
Bez argumentów za siebie nie odpowiedzą
Ich sukces to loteria, ci powiedzą, co w lotto siedzą
Wolę być tu wśród dobrych ziomków na bicie
Niż gnić gdzieś wśród tych pionków na szczycie
Żaden konkurs na feacie, to jak rozkurw na stricie
Robię swoje, bowiem kocham to po prostu nad życie


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]