F19.2
Underground Must-Know: F19.2 “Instrukcje”
Zacznę może mało zachęcająco. „Instrukcje” to krótki materiał będący zbiorem kilku życiowych przemyśleń położonych na prostych gitarowych melodiach. Co zatem wyróżnia i czyni go nietypowym w porównaniu do zalewu coraz to mniej oryginalnych tworów polskich raperów? O tym za moment, a na początek parę słów o samych autorach tej płyty.F19.2 to zespół tworzony przez Olka Jaworskiego i Michała Wojtka. Pierwszy z nich odpowiada za muzykę, drugi za warstwę wokalną i liryczną. Jeżeli bacznie śledziłeś podziemie w 2014 roku, zapewne kojarzysz gościa pod specyficzną ksywką http://wojtek (charakterystyczny zapis dla ekipy Palewave) i jego kawałki takie jak „Pale” czy „Sleep raver”. Tak, to ten sam Wojtek. Od października 2014 nie wydawał nowych utworów, a w sieci można było napotkać hashtag #freewojteg. Łatwo wywnioskować, że w tym czasie Michał miał kłopoty z prawem, o czym zresztą wspomina w nowych utworach. Jego drogi z Palewave się rozeszły, nie bez konfliktu, jednak nie mi wnikać w prawdziwość zdań obu stron. W grudniu 2015 wreszcie pojawił się jeden nowy kawałek Wojtka, a niedługo po nim właśnie „Instrukcje”. Przejdźmy więc do rzeczy.25 grudnia Wojtek wrzucił na swój fanpage post z linkiem do „Instrukcji” i paroma słowami na ich temat. Było to sześć utworów w surowej, domowej jakości. Niektórych zapewne by to zniechęciło, mi natomiast taki klimat bardzo trafił w gusta. Proste gitarowe kompozycje Olka bardzo dobrze zgrywają się z głosem Michała, na zmianę wyważonym (np. w „Jak płakać”) i krzykliwym (w „Jak tępić mrówki gdziekolwiek”). Wojtek nie prezentuje wybitnie urozmaiconego flow czy niesamowitego warsztatu wokalnego, ale przede wszystkim emocje i ekspresję.Co w kwestii warstwy tekstowej? Na początek warto wspomnieć o koncepcie – tytuły zostały zapożyczone z „Opowieści o kronopiach i famach” XX-wiecznego argentyńskiego pisarza Julio Cortázara. Są to bardzo nietypowe teksty. Zgodnie z tytułami, instruują one kompleksowo, jak poprawnie wykonywać różne pozornie proste czynności. Jak nawiązują do nich „Instrukcje” F19.2? Nie sposób ująć to w jednym zdaniu, najlepiej wyjaśnić każdy utwór z osobna. W „Jak się bać” irracjonalne historie Cortázara pisane na wzór strasznych lokalnych mitów zostają przez Wojtka zastąpione podstawowymi, jak najbardziej realnymi życiowymi lękami. We „Wchodzeniu po schodach” tytuł jest metaforą żegnania się z przeszłością i pokonywaniem kolejnych stopni do celu. „Jak tępić mrówki gdziekolwiek” to kontynuacja motywu ciążącej przeszłości, która ma zostać wytępiona niczym tytułowe owady. „Jak płakać” można uznać za uproszczenie „cortázarowej” wersji. Wszystkie te utwory łączy jedna kwestia – Cortázar stara się przeszkolić czytelnika, natomiast Wojtek skupia się na przedstawieniu swojej prywatnej perspektywy.Chłopaki postanowili spróbować dotrzeć z materiałem do szerszej publiczności, więc został on nagrany ponownie w profesjonalnych warunkach i wydany w takiej formie w drugiej połowie kwietnia 2016. Ostatecznie z tracklisty wypadły dwa utwory zamykające ją w wersji pierwotnej (jeden jest bonusem w wersji udostępnionej do ściągnięcia), kolejność pozostałych została nieco zmieniona, a „Jak płakać” zostało przedłużone o dodatkową zwrotkę.Polecam tę płytę wszystkim szukającym odskoczni od coraz szybszej nawijki, wszechobecnego bragga, wymuszonego swagu, naśladowców Bonesa i Yung Leana oraz wszelkich innych typowych, mało wyróżniających się styli. „Instrukcje” trudno zaszufladkować w którymkolwiek z nich. Dla mnie to po prostu kawał dobrej, undergroundowej muzyki, w której prostota wygrywa z kombinowaniem na siłę.