Onar
Brud
[Zwrotka 1: Jan- rapowanie]
Nie zazdroszczę nigdy niczego nikomu
I zupełnie szczerze cieszą mnie sukcesy ziomów
I nie trzymam się ludzi którzy ciągną w dół
A na każdym kroku spotkasz takich mordo w chuj
Jak mam to pomogę ale jebać pazerotę
Mówią musisz coś tam jak Ci wpada teraz floty
Nie muszę a mogę, jak coś to podam rękę
Ale nie chciej kurwa ryby tylko wędkę
Nigdy po czyichś plecach, nigdy czyimś kosztem
Robić swoje, zapierdalać, wierzyć w siebie, czynić postęp(ta)
Muzycznie ale i życiowo już nie jestem głupim gnojem
Skumałem że mogę wygrać, jak myślisz co robię?
Ćwiczę myślę i analizuję przeszłość(ta)
Niczego nie żałuję, każdy błąd jest teraz lekcją
Niejeden upadek przede mną, niejedna klęska
Ale wygram życie jak je będę trzymać w swoich rękach

[Refren: Onar]
Dzisiaj siadam i piszę tych kilka prostych słów
To wszystko wokół warte parę tysi, kilka stów
Te same myśli, a parę albów, parę tysich głów
Jesteśmy inni ale mamy ten sam brud

[Zwrotka 2: Onar]
Ty, ten cały rap rzucę w kąt dopiero wtedy kiedy
Siądę nad kartką i nie będę wobec Ciebie szczery
Wobec ludzi i podwórek z których jesteśmy
Po pierwsze zawsze miłość dopiero później przemysł
Nie tęsknię za czasami to te czasy tęsknią za mną
Ursynów 81 zachrypnięte gardło
Zawsze niezależny bo od nich czuję dyktando
To ja se zmieniam wytwórnie, nie wytwórnie mnie zmieniają
Znam to bagno i na salonach (?)
Rówieśnicy odpuścili bo ta droga nie jest łatwa
Nie boli mnie że w tym jest teraz dużo kasy
Boli, że to w kółko farbowane bez historii i bez zasad
Ty jak ze wszystkim łatwo przyszło, łatwo przeszło
Znam, ciężką pracą i łatwy pieniądz
Z miejsca gdzie na wszystko rozwiązanie przemoc
Gdybyś zawsze była ze mną to serce by Ci pękło
[Refren: Onar]
Dzisiaj siadam i piszę tych kilka prostych słów
To wszystko wokół warte parę tysi, kilka stów
Te same myśli, a parę albów, parę tycich głów
Jesteśmy inni ale mamy ten sam brud