Onar
Na podwórko i do klubu
[Refren]
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi

[Zwrotka 1: Onar]
Wiesz, to jest nuta na podwórko i do klubu
Bez zbędnych umów spróbuj, bez zbędnego trudu spróbuj
Bez zbędnego szumu, uchylę ci rąbka tajemnicy
Ten widz krzyczy – nawiń na mnie, sprawdź go na ulicy
Na tym rejonie, tutaj każdy go słucha
Wiem kto jest dobrym ziomem, to jest właśnie taka nuta
To nie z galerii sztuka tylko nawijka z tych bloków
Nie mów – daj spokój, weź to kurwa lepiej poczuj
Już to czujesz, jak smak wódki z sokiem
Już to czujesz, jak grube whisky potem
Już to czujesz, ja osobiście mam ochotę
Ty rób co chcesz, wiesz? ja to kurwa zrobię
Sprawdź, na discmanie ten materiał u zioma
Co jest dla nas w cenie? te zwrotki mówią o nas
Najlepiej kilkaset słów, nie licz linijek
Znasz mnie dobrze, to wiesz co nawinę
Ej, gdzie się urodziłem i wiesz, jak żyję
Jak żyję? tego nie dowiesz się przez chwilę
Gdzie piję? tam kawałek pasuje jak ulał
Będzie śmigał po podwórkach, będzie śmigał po klubach
Mocny ubaw, jest rozruba, dla mnie pięknie
Twoja zguba, weź się udław, naprawdę nieźle
Na boisku, na ławkach, w klubach, na kanapach
Ten numer tak jak nas tu i tu możesz złapać
[Refren]
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi

[Zwrotka 2: Pezet]
Ten kawałek będzie leciał w furach wielu
Wiesz, jeszcze nie w tych pięknych autach gdzie jest skóra i gdzie welur
Ktoś pije browar, pali blanta i kontroli zero
W klubach w których tańczą gramy to w stereo
Gramy żeby wziąć swój hajs, dać swój flow
W klubach w których mija czas i dla ulic, które czują to
Dla koleżków, którzy kombinują coś, ziom
Wciśnij gaz, zamknij licznik, poczuj to
Poczuj pot na skroniach, pot na dłoniach, pot
Sprawdź te niunie, które mają w sobie to co Anita Blond
Tym tętni podwórko, ulica, blok
Znowu klub, podwórko, ulica – szok?
Bywam w takich miejscach, wiesz, non-stop
To co nas napędza to whisky, tequila, sztok
To większa energia niż jak kirasz koks
Weź wypal, wypij ten kawałek, wciągnij go
Weź puść to w swoim aucie, puść to głośno
Puść to w swoim bloku niech sąsiedzi słyszą to przez okno
Poczuj się tak jak po pierwszym seksie
Kiedy pierwszy raz na prędce zrobiłaś to gdzieś w łazience
Poczuj to na podwórku, w klubie, w domu
Jesteśmy tam, cii, nie mów nikomu
[Refren]
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi
Na podwórko i do klubu, weź to skosztuj
Na podwórko i do klubu, prosto z mostu
Weź to wciągnij, zaciągnij się tym i popij
Na podwórku i w klubie, tak się to robi