Onar
Farbowane lisy
[Refren]
Wy farbowane lisy jebani hipokryci
Spotykam was na drodze każdego dnia
Dla Was nic się już nie liczy się nie liczycie z niczym
Nie sięgnęliście gwiazd tylko sięgnęliście dna
Możecie mówić
Możecie kłamać
Możecie kręcić
Możecie wmawiać
Ale kiedy opada kurtyna, kończy się zabawa zostajecie z tym gównem to wasz osobisty dramat

[Zwrotka 1]
Przyjaciół trzymaj blisko a wrogów jeszcze bliżej
Nigdy nie upadaj nisko bo nie podskoczysz wyżej
Na całe skurwysyństwo w okol trzeba mieć dobry kaliber
Sam się na tym łapie ze mam myśli naiwne
Idę przed siebie mimo wiatrom i sztormom
I to ze mnie ktoś wkurwia po prostu jest norma
I to ze mi ktoś kłamie w oczy jest norma
Tu nie pokazuje się wszystkiego rap to nie pornos
Kiedy widzę wywiady tych których znam
Chyba mam omamy, albo chyba ich nie znam
Pierdolą kacabały jakby wyskoczyli z sobieszczaka
Albo szczerze się nie znamy
Albo specyfika taka
Muzyki która robimy ,gdzie żyjemy , miejsca
To się wynosi z domu , nosi w głębi serca
Pensja sram na nią jak na wasze decyzje
Złe podyktowane tym co podyktował biznes
[Refren]

[Zwrotka 2]
Jeśli mówisz mi ze coś jest białe to jest czarne
Rzeczywistość rozpierdala mi ryj jak kastet
Zejdź z bloku na parter , z gwiazd na ziemie
Idź każdego dnia asfaltem i zawsze przed siebie
Nigdy za wszelka cenę iść, taka mam domenę by
Nie mówili o mnie to ten szczur co się boi żyć
Patrzeć rano w lustro i czuć pierdolony wstyd?
Mieć w głowie pusto i zostawiać tylko syf?( Nie)
Mądre głowy rapu uczą w tekstach życia
Nachlane ryje i prze ćpane nosy z nikim nie są kwita
Kiedyś mówiliśmy bananowiec ,teraz z dobrego domu
Tak mowia wygodnicy ktorym tamci moga pomoc
Gdyby nagrać na dyktafon co mówisz poza kadrem
Nigdy byś już nie sprzedał żadnej płyty marnej suko

[Outro]
Dokładnie tak rób rap a nie uprawiaj polityki suko!

[Refren]



[Tekst - Rap Genius Polska]