Pono
Czas na zmiany
[Zwrotka 1; Pono]
Wystarczy kartka i pisak i już odpływa człowiek w myślach
I już widać jest zarys, do pary idą zamiary
Lecz zanim do tego siądę, to z jointem najpierw pogadam
Dopiero potem sam sobie w głowie tekst ten wyobrażam
Kiedy gadam sam do siebie, znaczy coś się dzieje
Gdy nie mam jak pisać, to w myślach coś sobie kleję
Potem przeleję na papier to, z czasem mam tekst w łapie
Stos kartek się uzbierał, walczę z tym tak do teraz
Kiedy otwieram zeszyt, by zmierzyć się sam ze sobą
Możesz wierzyć lub nie, lecz głowę to ja mam chorą
A w niej dobrze namieszane, zapalę i jest fajnie
I weź wyobraź sobie teraz moją wyobraźnię
Kiedy wpadnę w trans, to jakby czas się zatrzymał
Wtedy nie ma szans, kontakt nagle się urywa
Nie ma wyjścia, jak już tekst jest napisany
To kto by pomyślał, że nagle przyjdzie czas na zmiany

[Refren: Hazzidy]
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, choć chcą bym szedł inną drogą
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, nie z bani, całym sobą
[Zwrotka 2: Ero]
Jak biorę kartkę, to cel mam tylko jeden
Stworzyć kolejny sztos, coś na miarę hip-hop legend
I chyba sprzyja mi los, lub mam w ręku lepsze karty
Powiem co wkładam w grę i ile jestem warty
Śmieszne to lubię żarty, pieniądze już niekoniecznie
Mój rap jest jak yeyo, ciągle lata gdzieś po mieście
I wiesz, że lata świetlne mnie od bubli dzielą
Każde dzieło to jest przełom i z tym powracam na rejon
Dzieje i dziewiątki, Rene i Conrada
Ziomki z Aramisa, wkrótce wbiję to pogadam
Wracam do formy bez kaca i dobrze yes yes yo
Dla mnie żadna strata, niech w monopolowym tęsknią
BC JWPshio na zawsze w tych tekstach
A ż mam za dwóch pary, chętnie nagram coś ekstra
Patrzę na Rolexa i on wciąż nie mój jebany
Mimo że to jest mój czas, czyli kurwa czas na zmiany

[Refren: Hazzidy]
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, choć chcą bym szedł inną drogą
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, nie z bani, całym sobą
[Zwrotka 3: Hazzidy]
Tak jak możesz mnie wysłuchać, tak możesz to wyłączyć
Ja cię, kurwa, nie pouczam, mówię "weź się ocknij"
Tu nikt wszystkich mądrości świata nie posiada
Oprócz tego, który dał nam dziesięć przykazań
Całe "Historie z dna" pisałem na moralniakach
Lubię wracać do tej płyty, ale do życia nie wracam
To był pojebany czas, teraz czas na zmiany
I to fakt, przyjdzie promieni blask, bądź wytrwały!
Czaisz? Nie ma granic, je tworzymy sami
Nie płacz, wiem co to znaczy, gdy się wszystko wali
I wśród nawijanych słów, zawarty duch przeszłości
Mijanie łuków ostrych, zaliczanie gleb na prostych
Też stałem na klatce jako bardzo młody dzieciak
Ten smród, na zapach kobiety zmienić ci polecam
Pierdol depresję, czym prędzej, bo szkoda
Zmarnowanych chwil i by czas lał się jak woda
Czas na zmiany!

[Refren: Hazzidy]
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, choć chcą bym szedł inną drogą
Chociaż nie znam zaklęcia, by cofnęły się zegary
Ale wiem jak zostawić zły czas w oddali za sobą
I wprowadzić zmiany na nowo
Rozpierdalam ściany, nie z bani, całym sobą
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]