Pono
Klub
[Zwrotka 1: Pono]
Kiedy wchodzę do klubu nie rozpoznaję tłumu
Kiedy do klubu wychodzę, widzę, jakie to jest młode
Z przyczajki, ej, uwaga na me Nike'i!
Pierdolę modę, powiedz gdzie się pali fajki
W tym wieku człowiek się martwi o pewien komfort
Fajnie się młodzież bawi lecz drażni mnie ten stroboskop
Na rapie non stop lecz już trochę wolniej
Nie dziw się, że wkurwia wylany browar na spodnie
Nie mam do czego odnieść się w przybarowej gadce
Patrzę na te twarze, widzę ich wkurwioną matkę
Faktycznie rzadkie są ostatnio me wypady
I widzę wyraźnie, że dziś inne są zasady
My nie damy rady? Co z tego, że zgredzik?
To, że wracam na tarczy, nie znaczy, że ktoś mnie wyprzedził
Jakbyś prześledził przebieg mojej imprezy
To byś sam zobaczył, jakie kiedyś były dżezy
To, że czuję przesyt, nie znaczy, że nie potrafię
Wychowany w ZIP bandzie, lecę cały czas na rapie
Raczej

[Przerwa: Fu]
Gdzie ten flow?

[Refren: Natasza Urbańska]
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen
[Zwrotka 2: Fu]
Wjazd do klubu, hola! mam nowe Nike'i
Dałem za nie wczoraj ponad 4 bańki
To jara mi czaszkę, bo mam je z zajawki
Luzuję bajerkę i wbijam na dancing
Delikatny zamszyk, czarna skóra na maxa
Dyskretnie w popylaczach, w nowych airmaxach
Życie to bajka, gdy mam łyżwę na Nike'ach
Tu jedyny z ferajny mam nowe skajlajny
Ty, nie depcz mi po butach, bo nie będę już fajny
I życie ma sens gdy na mych butach świeci faja
Wiecie jak jest, cała zgraja idzie w Najach
Ekipą do baru wbijamy, zapraszamy, stop!
Wtem jakiś gałgan, bałwan najebany
Wylał mi browara prosto na moje sztany
Najgorsze jest to, że zalał mi nowe sztosy
A miało być tak pięknie, już nie piję, dosyć

[Refren: Natasza Urbańska]
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen

[Zwrotka 3: Koras]
Znów kilka miesięcy bez alko
Wielu kojarzy to z wewnętrzną walką
Bez GPS-u kontroluję swą pozycję każdą
Ale na trzeźwo w klubie się nie odnajduję bardzo
Ktoś bełkocząc wiesza się, odbijam, pardon
Ziomek ma biznes, a to nie miejsce na to
Ona chce zwrócić uwagę na siebie, dobrze znam ją
Ładna, ale obrzydza mnie jej zawartość
Na trzeźwo tak łatwo jest ogarnąć
W co wchodzić warto, co tylko głębokie gardło
Wykorzystuj szansę każdą, każdy dzień jest szansą
Albo podziel se emocje w kiblu plastikową kartą
Potem zafunduj hardcore sobie i ziomalom
Niech mają, niech cię dobrze wspominają
Ty stań na DJ-ce odbezpiecz zawleczkę
Niech jebnie, życie jest piękne
[Most: Koras]
A kiedy zgasną światła i szklanki świeci dno
Nie słyszy cię już barman zamiatający szkło
To dla niego fajrant, dawaj mietów sto
Agresja wyczuwalna jest i po co ci to zło?
Skończył się twój highlife, a ty chcesz jeszcze show
Masz rzygi na Nike'ach i zarwaną noc
Chcesz zamówić drive'a, łamie ci się głos
Była bajka, pozostał zapchany nos

[Refren: Natasza Urbańska]
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen
To właśnie jest nasza chwila, na zawsze zmieniła mnie
Wszystko co dobre przemija, dziś to już tylko sen

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]