Zeus (POL)
WPS
[Zwrotka 1: Zeus]
Patrzenie w oczy prawdy nie jest miłe
Człowiek by chciał być światły gładkie, lecz jak włoży bryle
Gapią się jak sprawy z wokandy na nieminione chwile
A oskarżony i ofiara mają jedno imię
Tak wiele razy chciałem widzieć winę tylko w kimś
Ktoś zakłamany, zawistny - ja taki biedny miś
Ludzie faktycznie potrafią być czasem wredni, źli
Lecz dołożyłem do tego parę cegiełek swych... też
Pamiętam wyprowadzkę z domu
Jeszcze przez pierwszą płytą nie pchałem się do robót
Trzecie LP, rodzice wciąż musieli dziecku pomóc
By mogło śnić i prężyć się jak jeden z centurionów
Aż nadszedł powrót co był lekcją pokory
Znów ten sam pokój co za czasów szkoły
Portfel goły zostawił ślady na mnie do tej pory
Nim się wystroi w swoje kolory, motyl musi przebić kokony

[Refren: Zeus]
Kto sprawia, że to serce w mojej piersi bije?
Kto stwarza i porusza obłoki na niebie?
Czego się chwycić skoro wszystko przemija i tylko jednej rzeczy mogę być pewien - że nic nie wiem
Ludzie szukają odpowiedzi u innych
Ja umiem stawiać wyłącznie na swoje doświadczenie
Potknąłem nieraz się chcąc być prawdziwym, na mojej wyboistej ścieżce
W poszukiwaniu siebie
[Zwrotka 2: Joteste]
Moje życie to jest przykład szarpaniny
O pewne sprawy, które z gruncie rzeczy nie są ważne
Na pewne rzeczy tutaj nie ma siły
I chyba zrozumiałem to dopiero kiedy zgasłeś
To było straszne, lecz przyniosło szepty refleksji
Co uwolnią mnie na zawsze
Czuje spory ciężar tej lekcji
I chyba nie mam siły, by jeszcze nosić maskę
Inaczej patrzę, inaczej słucham
Świat jest taki sam, ale ciągle szukam
Spokoju ducha, mądrości słów
Już nigdy nie usłyszę ich z twoich ust (z twoich ust)
Ból - może to otwiera oczy nam
Może daje też ten obraz prawdziwy
Czasem w jednej chwili popycha do zmian
Tych najbardziej niemożliwym tak

[Refren: Zeus]
Kto sprawia, że to serce w mojej piersi bije?
Kto stwarza i porusza obłoki na niebie?
Czego się chwycić skoro wszystko przemija i tylko jednej rzeczy mogę być pewien - że nic nie wiem
Ludzie szukają odpowiedzi u innych
Ja umiem stawiać wyłącznie na swoje doświadczenie
Potknąłem nieraz się chcąc być prawdziwym, na mojej wyboistej ścieżce
W poszukiwaniu siebie
[Zwrotka 3: Chiko]
Od słodyczy marzeń, po gorycz doświadczeń
Jak wiele razy w lustro trudno było patrzeć
Nie byłbym w stanie zliczyć w sumie
Mieć siłę, by się podnieść, upaść umieć - trudne
Tym bardziej kiedy los strzela, nie tylko w południe samo
Jak za małolata słowo ma moc taką samą
Tlenem mi jest, światłem
Idąc przed siebie, przez siebie, siebie szukając
Drążąc prawdę, gdzie bym nie stanął
Los testuje mój charakter
Często przegrywam - faktem jest
Od W przez P do S
Wstaję, prawdy szukam odkąd brat honor zaszczepił tutaj mi
Lśni, jeden-trzy, jedna idea, zawarta w trzech literach
WPS

[Refren: Zeus]
Kto sprawia, że to serce w mojej piersi bije?
Kto stwarza i porusza obłoki na niebie?
Czego się chwycić skoro wszystko przemija i tylko jednej rzeczy mogę być pewien - że nic nie wiem
Ludzie szukają odpowiedzi u innych
Ja umiem stawiać wyłącznie na swoje doświadczenie
Potknąłem nieraz się chcąc być prawdziwym, na mojej wyboistej ścieżce
W poszukiwaniu siebie