Solar
Olejmy jutro
[Zwrotka 1: Białas]
Chłopaku, jeśli widziałeś klip do tego tracku
Pewnie też pomyślałeś, że tam brakowało rapu
Ja kiedy go widzę zawsze odpalam marzenia
I wiesz, że widzę tam siebie w roli głównego bohatera
Nie mówię nic nikomu, nie zabieram telefonu
Jadę sam, wiesz że nie mam ziomów, brat
Mam po prostu taki plan
Olać wszystko, rozpocząć nową misję
Chociaż nie powinienem olać, teoretycznie
Spotykam jakąś dobrą dupę, jest początek wiosny
Jest tak kozacka, że wpierdalam się w wątek miłosny
Jedziemy razem gdzieś, wiele ważnych słów mówi mi
Chcemy umrzeć razem, nie umiemy bez siebie żyć
Chce żebym obiecał jej, że zawsze będzie git
I że jestem jej, nie zabierze mnie nigdy nikt (nigdy)
Widzę jej łzy, mówi - olejmy jutro
Strzela mi w łeb, po czym popełnia samobójstwo

[Refren: Solar/Białas] x3
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać
I tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy
Bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy

[Zwrotka 2: Solar]
Nie mam tu dla kogo żyć, tylko Ty mi zostałaś
Wiem, że Twoja sytuacja jest dokładnie taka sama
Ruszamy w trasę, czuję że to jest ta chwila
Ruszamy w trasę, zobaczyć jak się żyje w filmach
Mam prawo jazdy, fury jeszcze nie mam swojej, ale
Jeden nierozsądny ziomek pożyczył mi Corollę
Już jesteśmy na trasie, sto sześćdziesiąt na blacie
I tylko na Twoją prośbę nie cisnę więcej chociaż da się
Tracę zasięg, ginie już polski operator
Opuszczamy to państwo, co działa jak paralizator
Na myśli, na ruchy, a teraz co by nie było
Nie ma miejsca na fochy, jest miejsce na miłość
Więc nie odstaw tu czegoś, bo zniszczysz wszystkie plany
Wiesz, tylko przypominam, przecież wciąż sobie ufamy
Przecież wciąż się kochamy, wciąż myślimy o tym samym
Zrobimy coś żeby te geny się wymieszały
[Refren: Solar/Białas] x2

[Zwrotka 3: Białas]
Leżymy razem martwi, wszyscy się o nas martwią
Mogę powiedzieć tylko jedno - było warto
Dzięki Tobie skumałem, że ten brzydki świat jest piękny
I nie liczy się tutaj nic (nikt) tylko momenty
Budzimy się gdzieś, nie wiemy co to za miejsce
Rzucasz mi się na szyję i zaczynasz płakać szczęściem
Mówisz, że to nasz świat, zgadnij jakie mamy plany
Wiesz czemu je znasz? Bo jesteśmy na nich sami

[Zwrotka 4: Solar]
Leżymy razem żywi i cieszymy się tym życiem
Chociaż tym po drugiej stronie też podobno dobrze idzie
Plujemy razem w ryj, kurewstwu tego świata
Kurwoodporna szyba nas od niego wciąż odgradza
Z dala od ludzi, przy których trzeba wciąż udawać
I uśmiechać się za często i zawiązywać krawat
Bić nieszczere brawa, żeby osiągnąć cokolwiek
Idziemy do Białasa, trzymaj ten rewolwer

[Refren: Solar/Białas] x2


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]