Shellerini
Gwara Niepodległa
[Zwrotka 1: Shellerini]

W tych tytach babka nie szneki, Eki na winklach palą ćmiki
Szczunie szpeknij na kalafy szare jak chodniki
Mieszają się tu zbijobruki białe kołnierzyki
I nadaję z fyrtli gdzie nie czeka na mnie tylko WiFi

Widzisz, sztender okupują ejbry
Pyry nie opuszczają menu ani playlist
Pizgają bębny jak z tych tytek chęchy
Na dworze rzęchy rzężą węszą kejtry

Stędy flow, stędy knyfy, stędy bejmy /o!
Grygole seksterny, mam ich całe sterty
Wciąż siuram na trendy, szlifuję wciąż patenty
Płynę jak Warta a z nią te wszystkie bebły

Fan łazengi jakbym miał na imię Ulisses
Tu wiara chcę mieć pełne kejdy niczym UGK
Zdzieram podeszwy przemierzając brudne ulicę
Z tych pięciu dzielnic ślę dla moich ludzi 5 /o!

Klara opala jak te lufki zostaw lufcik
Wiara ma lunty a lumpy taszczą klunkry
Płynę se jak po berbelusze płyną blubry
Śmigam se bez przewózki stąd po zaułki śródki