Unknown Artist
Kupiłem nowe buty chociaż jestem bezrobotny
[Zwrotka 1]
(Ej) Wjeżdżam na bita (joł, ej)
Wino Sangrita (ye)
Jadę samochodem drogim
Widzenie barwne nie jest fajne (joł)
Lecę sobie freestyle
Światło białe z mieszaniną barw (yo)
A ty leżysz na podłodze, ziom
Podłoga to lawa, to jest twoja sprawa
Nie wiem o czym gadać, nie wiem o czym gadać
Twoja stara robi mi loda (joł)
Ale na dworze jest pogoda (ye, ye)
Diamenta mam w dłoni, a druty na zębach (joł)
Nigdy nie możemy niczego przegrać (joł)
No i robię kółko
A popijam sobie drogę wódką
Zrozum mnie albo nie
Nigdy mi nie było tak bardzo źle (ye)
Energia słoneczna jest o niebo lepsza od energii z wiatru (joł)
Chyba, że jesteś bankrut
To tylko ci został... (ya)
Jadę na rowerze (ej)
Robię sobie kwit
A ty robisz nic (ya)
Piję sobie wodę, a ty pijesz wodę
W sumie taką samą, tylko jedna trochę droższa od tej drugiej
Ale różnic brak
Pojebany świat (ya, ya)
Nagrałem se bita, poci mi się czoło (hej)
Rozmazuje mi się obraz przez oczami
Mam zapocone też okulary
Chociaż ich nie noszę wcale
[Hook]
Jadę sobie na rowerze
Czasami se w Boga wierzę
Kiedyś może też uwierzę w niego, naprawdę
Ziomek z fartem (huh)
Gram se w Ligę (huh)
Piję se popitę (huh)
Bez alkoholu (to niezdrowe, to niezdrowe)
Gram se Masterem Y(ej)
Wchodzę na mida jak na bita (joł)
I to jest niezła Pira (ej, ej)
Ale freestyle (joł, skrrt)
60 sekund miał, a my mamy tyle czekać (shkua, nie będę, nie będę)
Żyję sobie na tym świecie jak ryba w wodzie (hej)
Nie obchodzą mnie powodzie
Poci mi się czoło (joł)
A ja jestem sobą (skrr)