ReTo
Puff Daddy
[Intro: Wroobel]
Ey, whoooo
Yeah

[Zwrotka 1: Wroobel]
Może gdybym nie jarał, to dostałbym się do Mensy
W szkole pełny zeszyt, a nie odrabiałem lekcji
W tydzień osiem sesji, bez studiów inżynierskich
Choć mam też taki tytuł, nic nie wiedzą w ministerstwie
Ciągle w studio, aż się opalam od monitora
Głowa chora, to chyba zapalenie gibona
O-ora et labora, a potem na bora-bora
W-w kraju gdzie wiara w Boga, jest na pokaz, jak Mediolan
Coś we mnie siedzi, jak Venom (to jakiś pojebany genom)
Nie-nie wszystkim się dzielę z siecią
Choć chuj co ludzie powiedzą, nie dłubie tu tеgo, sezon
Ze studia w piwnicy, do grania po festiwalach
Zakupy w mеnnicy, a morda jest na ekranach
Dziś, co drugi patrzy co wciąż noszę na barach
Tylko świat jak Atlas, to pierdolony artyzm

[Refren: ReTo]
Jestem dumny, tak jak Puff Daddy
Otwarty dla swoich dwa, cztery (prrra)
Nie liczę godzin i lat żeby (bang, bang, bang, bang, bang)
Czuć się kurwa cały czas, tak jak czuł się młody Bóg
A on musiał być jak Puff Daddy — zapewne
Nie zakładam plastra, jak Nelly — na gębę
Gotowy na każdy stan, jak Emi (bang, bang, bang)
Skurwysynu miejsce zrób, czuję się jak młody Bóg (prrra)
[Przejście: ReTo]
Nie będzie drugiego tu jak ja
Wbijam, w to co mówi Twój kasztan
To po mojej stronie jest racja
Co nie możesz podnieść, to ja noszę na barkach (u)
W chuju mam, czy będziesz mi klaskał
Pora żebyś spadał, jak sandał
Jeszcze nie odbiła mi Palma
Nie chcę alkoholu, chyba że to jest szampan

[Zwrotka 2: Wroobel]
Na szyi splot metali ciężkich, w jej uszach diamenty
Mam bogate portfolio, pełne kamieni szlachetnych
Znowu mówią waste-mani, że oni by byli lepsi
Ale ile by nie przeszli, stoją w miejscu — jak na bieżni
A my mamy runmageddon, bo-bo nie ma co zwlekać
Zawsze o krok przed tobą, ale to kwestia podejścia
Nie bierz tego do siebie, bo by Ci zabrakło miejsca
Tak mi mówili, dlatego chcę teraz kilka mieszkań (yeah)
Ziomki dali wiarę (amen)
Ci co nie, to piszą nowy Testament (ile?)
Ich słowa są warte, zobaczymy potem w scrabble
Przez to że mam złote serce, każda myśli że je skradnie, bo

[Przejście: ReTo]
Nie będzie drugiego tu jak ja
Wbijam, w to co mówi Twój kasztan
To po mojej stronie jest racja
Co nie możesz podnieść, to ja noszę na barkach (u)
W chuju mam, czy będziesz mi klaskał
Pora żebyś spadał, jak sandał
Jeszcze nie odbiła mi Palma
Nie chcę alkoholu, chyba że to jest szampan
[Refren: ReTo]
Jestem dumny, tak jak Puff Daddy
Otwarty dla swoich dwa, cztery (prrra)
Nie liczę godzin i lat żeby (bang, bang, bang, bang, bang)
Czuć się kurwa cały czas, tak jak czuł się młody Bóg
A on musiał być jak Puff Daddy — zapewne
Nie zakładam plastra, jak Nelly — na gębę
Gotowy na każdy stan, jak Emi (bang, bang, bang)
Skurwysynu miejsce zrób, czuję się jak młody Bóg (prrra)