ReTo
Deadpool (The End)
[Refren x2]
Już od dawna chciałem być w gronie zwycięzców
Jak robię swoje to tego nie robię bez słów
Żeby się dostać do skarbnicy trzeba mieć klucz
Jak moja postać ma się liczyć to jak Deadpool

[Zwrotka 1]
Nie zobaczysz mnie w lusterku kminiąc jazdę jak mi pomóc
Nie wyprzedzić - ja w lusterku jestem zawsze w martwym polu
Z życia robię plac zabaw, raczej nie unikam jak pada
Wiedz, że włożę zbroję na atak, tak u licha gram po szach matach
A ono nie śpi, zna też moje pochodzenie
I to ją nęci, raczej pasterz no to nie jest
Przez szybkie życie kończę płytę w oka mgnieniu
Przez szybkie życie, wczoraj to już po staremu
Przerwy z alko już miałem ze cztery
Bywałem po nim niczym C4
Bywam dalej, bo lubię jeszcze pić
Jeszcze - kiedyś nie będę ruszał nic
Tak sobie w duchu powtarzam
I to mnie do buchów sprowadza
Przemyśleń ostatnio zbyt wiele
I może dlatego tak to mnie obnaża

[Refren x2]
Już od dawna chciałem być w gronie zwycięzców
Jak robię swoje to tego nie robię bez słów
Żeby się dostać do skarbnicy trzeba mieć klucz
Jak moja postać ma się liczyć to jak Deadpool
[Zwrotka 2]
Taki chłopak ze mnie już jest
Zawsze lubiłem próbować - jak działało serce, mózg nie
I niby twardo na nogach, ale przez ten high to chuj wie
Pokaż mi światło, sam zobacz jak tu pada blask, a tu cień
Czasem czuję się jak Darko, można zgłupieć całkiem łatwo
Można ulec jej nie rzadko, złej pokusie - stale mam ją
Nie rób baranem pasterzu, bo możesz też być na dole
Jestem jak amen w pacierzu, skoro najlepszym na koniec
Jestem jak amen w pacierzu, skoro już po mnie nie ma nic
Jak żyję stale na biegu, to mnie hamulec nie mami
Nie mam go w głowie, co że wkładają na nogi?
Chcę dać coś sobie, umrę stawiając na swoim
Czy to jest jasne czy może potrzeba jaśniej?
Gówno gołębia - jedyne co z nieba spadnie

[Refren x2]
Już od dawna chciałem być w gronie zwycięzców
Jak robię swoje to tego nie robię bez słów
Żeby się dostać do skarbnicy trzeba mieć klucz
Jak moja postać ma się liczyć to jak Deadpool

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]