Opał
Kołysanka
[Zwrotka 1]
Sen to brama, brama to sen, sęk to pałać się rzemiosłem
Pręt przebija ciało w pościel, łamiąc żebra, miażdżąc mostek
Coraz mocniej, mocniej, mocniej, czaszka rozbija się o zlew
Z ust wypływa struga obelg, zemsta wpłynęła w krwio-obieg
Koszmar przekształca się w fobie, posmak krzyków jak w horrorze
To autopsja przy hipnozie, gnicia wprost poubojowe
Odór wpaja się we nozdrza, gęby po same jądra
Rana ciągnie się jak klątwa, łańcuch powkręcany w biodra
I on stale się rozciąga, przekurwiona gałka oczna
Z bólu mocz cieknie po spodniach , destruuje fizjologia
To koszmar, koszmar , ze strachu pęka moszna
Kraina snu rozkoszna, padlina ciał w gwoździach
Stopniała tkanka kostna, kolana w kotłach
Gotują się na obiad, podpisuje cyrograf
Pieczęcią martwego kozła, gdy siostra zakonna
Namiętnie habit ściąga, uwalniając się od łask

[Refren]
A śpij kochanie, dam ci gwiazdkę z nieba jeśli tylko chcesz
Flaki na ścianie, no a w pościel już wsiąknęła prawie cała krew
A śpij kochanie, dam ci gwiazdkę z nieba jeśli tylko chcesz
Flaki na ścianie, no a w pościel już wsiąknęła prawie cała krew

[Zwrotka 2]
Zakryj się pościelą od głowy aż po stopy
Te odgłosy które słyszysz w nocy, to moje kroki
A, gdy zamkniesz oczy, uderzy petarda
Bo wchodzę w twój mózg głębiej niż w ciebie twój tata
To ostatni wdech, uduszę cię poduszką
Mam tylko jedną prośbę (nie zaglądaj pod łóżko)
Jestem nocną zmorą, zaplątaną w kaftan
Nie siadam na płucach, umiejscawiam dupsko na twarz
Szamańskie zaklęcie, anioła wypędzi
Piekielne przyjęcie, mam skrzynkę narzędzi
Spocony uścisk dłoni zaciska kombinerki
Wyrywam zęby, korzeń zahacza o nerwy
Pęka ropień, w dziąsłach krew spotyka ropę
Śmierdząca wydzielina ścieka, plamiąc pościel
Jam jest koszmarem, wygnanym i przeklętym
Pamiętaj o jednym, ty będziesz następny/a
[Refren]
A śpij kochanie, dam ci gwiazdkę z nieba jeśli tylko chcesz
Flaki na ścianie, no a w pościel już wsiąknęła prawie cała krew
A śpij kochanie, dam ci gwiazdkę z nieba jeśli tylko chcesz
Flaki na ścianie, no a w pościel już wsiąknęła prawie cała krew

[Outro]
Ach śpij, śpij, (śpij, śpij)