Opał
Oobe
[Intro:Adam Bytof]
Współczesna nauka rozpoznała możliwość doświadczania naturalnych odmiennych stanów świadomości na granicy snu i czuwania, świadomego śnienia oraz doświadczeń pobytu poza ciałem. Uzyskiwane są one bez pomocy substancji psychoaktywnych, wielu badaczy twierdzi, że ludzki umysł zdolny jest do syntetyzowania w sobie dimetylotryptaminy czyli DMT, jednej z najsilniejszych substancji psychodelicznych jakie zna ludzkość. Tego typu doświadczenia mogą być świadomie wywoływane poprzez specyficzne..

[Zwrotka 1]
Tak bardzo w chuju, że wychodzę na cipę
Skoro w tym bólu mi wychodzi hip hop
Przyszło, w końcu wychodzę na ludzi
Tylko czy ludzie ten ciężar udźwigną
Zawsze chciałem pierwszy milion
Jakby to on był tą magiczną liczbą
Dzisiaj kiedy mam już bańkę, bańkę
Cały czar jak bańka prysnął
Opał tu leć znowu mule, ponad murem płynę w chmurę
Opatulę dziobem trunek, to najlepszy opatrunek
Zamknąłem już swój rachunek sumienia
A sumienie tak sumiennie dalej się ze mną rachuje
I w sumie nie wiem czemu ale chyba zostawię tej suce napiwek
Recepty na leki z apteki co brane na zeszyt
Jak ściechy na krechy o sile atlety
Co zamyka powieki astety na wieki
Każdy następny tu może być pierwszy
Nawet gdy jawy dla sławy otwierają bramy
Poranek dla damy, a w noc to latamy
Nagi choć wzdłuż wzór piżamy, ruch nóg pijany
Jestem nad sobą, a co jest nad nami
To pytanie nie daje spać i mój mózg omami
Mam siłę by brać nogi za pas i pomiędzy światami
Badać krokami te sprawy złożone jak origami
Boże co jest z nami, jeszcze nikt i nikt mi tak nie porył bani
Lecę by latać latami, lecę by latać skrzydłami
[Refren]
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
W górę a jednak na dno
Frunę jednak twardo
Co jest kłamstwem, co prawdą?
Mówię o sobie motyl
Jestem tu tylko larwą
Jestem tylko poczwarką
Mówię o sobie motyl
W górę a jednak na dno

[Zwrotka 2]
Przeoczyłem to, że jak daję ciała, to zawsze to zwalałem na styl
Nauczyłem się już wychodzić z ciała i teraz jestem ponad tym
Widzę jak leżysz choć oczy zamknięte, to patrzę, oczy zamknięte, a patrzę
Choć pewnie nie wierzysz to wiem to ze przeżyć, że to się tu dzieje naprawdę
Nie wiem czy to jest już moim nałogiem, czy mogę to wpisać w zajawkę
Gdzieś między prawdą a Bogiem, gdzieś między diabłem a kłamstwem tkwię
Choć wiem, że to co robię zwyczajnie daje mi szansę
Mała, leżymy przykryci, ale mała muszę odkryć świat ten

[Refren]
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
Jak lunatyk, jak lunatyk, jak lunatyk
W górę a jednak na dno
Frunę jednak twardo
Co jest kłamstwem, co prawdą?
Mówię o sobie motyl
Jestem tu tylko larwą
Jestem tylko poczwarką
Mówię o sobie motyl
W górę a jednak na dno
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]