Opał
Wróżbita Łukasz
[Verse 1]
W dzielnicy gdzie strach boi się sam zapuszczać
Stoi gabinet w którym odkrywam zagadkę jutra
Na rogu po schodkach truchta tędy szatan
Srebrna kula, magia, taroty, kruki w klatkach
Czarna czapka ze skóry kota przechodząca w kołnierz
Wyglądam jak idiota - ale wiarygodnie
Mam wadę wymowy co utrudnia mi wróżenie, (też)
Każdego klienta witam hasłem: "Cześć", "Cześć", "Cześć"
Przyszła do mnie laska, i mówi że ma raka
Udając przejętego drapałem się po jajkach
Karty na stół, tarot - jego mocą piekło
Przekładając talię, zerkam na jej dekolt
- "Dożyjesz późnej starości"
Nie to że jestem miły
Wystarczy,że jej nowotwór jest złośliwy
A na koniec skasowałem tą dupę podwójnie
No bo po co jej kasa, skoro, i tak umrze

[Ref.] x2
Chaos, tarot, karty, szczątki
Zbijam kupę forsy na ludzkiej naiwności
Pułapka na dusze, a w nim krucze skrzydło
Twój sukces zależy od Ciebie. Cipo!

[Verse 2]
Nie obejdzie się bez męki
Celny strzał z Beretty
Flaki wybebeszy, wróżenie z trzewi
Diabeł dał mi imię: Syn, co złem kłamie
Mam 100% trafień, jak wróżbita Maciej
Seans spirytystyczny, płonie plansza ouiji
Pijąc czysty spiryt wywołałem odruch wymiotny
- "Czemu chłopak mnie zdradza z siostry syna kolegą?"
Jestem wróżbitą szmato, dzwoń do Malanowskiego
Jedna starsza pani chciała bym rozłożył karty
Była tak stara, że pamięta jeszcze dinozaury
Takim osobom raczej odmawiam chiromancji
Bo nie odróżniam już linii życia od zmarszczki
Nienawidzę kurwy powiedziałem, że w tym roku umrze
Po czym dotarło do mnie, ze przecież mamy grudzień
Wychodząc, zbluzgała mnie od syna piekła
Więc rzuciłem, czy chce kartę stałego klienta

[Ref.] x2
Chaos, tarot, karty, szczątki
Zbijam kupę forsy na ludzkiej naiwności
Pułapka na dusze, a w nim krucze skrzydło
Twój sukces zależy od Ciebie. Cipo!