Tede
Bomby Na Miasto (Droga do odkupienia)
[Hook: Tede]
Na, na, na, miasto lecą bomby

[Zwrotka 1: Tede]
Mógłbyś przypisać to tekstyliom, ale to nie tak
Pamiętasz track jak wydawałem pierwszy milion?
Weź aerozol tylko, rozpyl go
Serce płonie, o nie ono nie wystygło
Pamiętasz: "daj sobie spokój, po co robić zamęt"?
Weź do ręki flamek permanent
Szyby skreczowane to moja robota
Drapałem szyby jak DJe dziś mój wokal
Miejska piechota komando bombing
Miejska robota, miejskie hobby
To ekspresja w stanie lotnym, wiesz?
Miejski pejzaż na miasto lecą bomby

[Refren: Tede]
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby
[Zwrotka 2: Tede]
Dziś widziałem na mieście zajebisty tag
Parę lat temu chciałbym robić wpisy tak
Lecz wybrałem długopisy dissy rap
Dziś na ulicy pisze inny skład
I fakt dziś gdzieś daleko jestem ja
Ale marker Rabeko jeździ w lewych drzwiach
To jak geny – przemyśl, lubię sobie maznąć
Czasem robię to i zdobię swoje miasto
Cudownie, nie czuję się gwiazdą, lecz przechodniem
Kiedy mam melodię, to taguję JG
Robię to godnie i staromodnie
Bombię na zwrotkach, Ty bombisz miasto pod nie

[Refren: Tede]
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby

[Zwrotka 3: Diox]
Czy to sztuka, czy przestępstwo, mnie to raczej boli w chuj
Bo przestępstwo to jak z miejsca zbrodni zjeżdża w folii trup
Towar na kartony, kilka (?)
Zawijamy chromy, aby zmotać jakiś bombing, boom
To nie Louis Vitton, Banksy, serca na sznurkach
Farby w rękach typografów, kreślarzy rodem z podwórka
Fantastyczna trójka: chrom, bisco i finish
Nie pro-disco i (?), nie bądź pizdą, nie kminisz?
Chromy nie znikną, choćby wszystko czyścili
Bo to miasto nad Wisłą ma tysiąc imion i styli
Zwarte ekipy przechodzą miastem do linii
W rękach marker, kilku z nich zamienia chleb na farbę
Ja jadę z nimi, odpalę low na watch-out'cie
Od paneli po chore, na zawsze SOK robi pałkę
Patrz, co się porobiło, srebro zniszczyło
Udają, że nie widzą, nie zapomną tych imion
[Refren: Tede]
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby

[Zwrotka 3: Tede]
Dziś bombię rapem mikrofon jest Fat Capem
Bit jest ścianą, studio robi za Warszawę
Robię to samo – ręka w kiermanę po flamek
I taguje te kartki i to są tagi nagrane
Piszę wersety – na miasto lecą bomby
Jak leciały rakiety V2 na Londyn
Zamknąć mordy, dzień dobry
Zamknąć japy, czas zacząć liczyć straty
Czas dojść do wniosków, czy to jest tag na kiosku
Czy to jest rap? Tu tak i tak to jest rozkurw
Po prostu bombimy cały czas w to
Po Polsku bomby lecą na miasto, sprawdź to!

[Refren: Tede]
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby
Ej, patrz, co się dzieje ziom
Ma miasto lecą tony bomb
To Wielkie Joł znowu rewir bombi
Na, na, na miasto lecą bomby