Tede
Ręce
[Zwrotka 1: Borixon & Tede]
Wszystko to zdobyłem ciężką pracą własnych rąk
Słono mi tu płacą, kiedy jaram z wielkich bomb
Piszę słowa, które wybudują dla nas wielki dom
Moi ludzie to Chillwagon, moi ludzie Wielkie Joł
Ręce, które kręcą, ręce, które leczą
Buchy, które lecą jak jebany testosteron
Setki moich mord zajaranych muzą
Powrócili tu dziś z rękami pod sceną
Ty, uniesione ręce – każda to pomocna dłoń
U mnie ziomek wciąż na bani bomba, bom biri-bom
Obczaj jaka korba, morda – (Bom biri-bom)
Patrz, tu nasze ziomy, las uniesionych rąk
Witka za witą, same w górę idą
Kocham te kulturę, fala jest à la Mexico
Sala zapierdala z nami i pasuje mi to
Fala jest tsunami, po to właśnie gramy hip-hop
Ręce... (Ręce)
Powiedziałem... ej, ręce (Ręce)
Powiedziałem – co? (Co?)

[Refren: Borixon & Tede]
Ręce! Jesteśmy już na innym piętrze
Zaraz ruszamy, trzymaj lejce
Crossuję Warszawę i Kielce, i ręcze
Tak będzie
I czujesz to na koncercie
Energię mamy w tym momencie, przekręcam pierścień
To może zmieść cię mordo; Borys i Fiodor
[Zwrotka 2: Borixon & Tede]
Wszędzie gdzie się ruszę, widzę las rąk
Chociaż nic nie muszę, biorę garścią
Mam oko w tej kulturze, ja i mój ziom
Robię znów tagi na murze; nowy gibon
To jest kurwa pewniak, a nie jebany letniak
Dla mnie każdy dzień to dwudziesty kwietnia
Kiedy wjeżdżam w hip-hop, to jest mordo rzeźnia
Będzie zmawiana nowa biżuteria
Ręce, które lecza, ziomki, które lecą
To poważna sprawa a nie zajawa na sezon
To, co rap mi zabrał, teraz będzie mi oddawał
Rap gra to potrawa jest, ja se zjadam dziaba
Przede mna tylko las rąk, mikrofon to lasso
Hip-hop jest enegią i czuję z was teraz to
Lasso nie przygasło, napierdalmy nasz flow
Rap gra to potrawy, a my mamy gastro

[Refren: Borixon & Tede]
Ręce! jesteśmy już na innym piętrze
Zaraz ruszamy, trzymaj lejce
Crossuję Warszawę i Kielce, i ręcze
Tak będzie
I czujesz to na koncercie
Energię mamy w tym momencie, przekręcam pierścień
To może zmieść cię mordo; Borys i Fiodor