Tede
Psychooo (N2E)
[Intro: Tede & DJ Tuniziano (Scratche)]
Oh, do pierwszego – starcza
Oh, do pierwszego – starcza
Do pierwszego – starcza
Nie rób, nie rób kiszki – grają, grają marsza
Pozdrowienia od Tedego aus Warschau
Kurwa, będziesz jeszcze warczał?
Oh, ej, mi nie starcza, nie wystarczy
Nie ma na te rakiety kurwa tarczy
To jest bum jak bum gospodarczy
Co się marszczysz? Jedziemy? Ta!

[Zwrotka 1]
A teraz słuchaj prostaku mojego rapu
Jak nie skumasz, to stop, cofnij, jeszcze raz zapuść
Ja piszę te zwrotki na totalnym luzaku
Po co uraz? Przypierdalasz się do mnie, na chuj?
Słyszysz BPM-y? To nie Kalwi i Remi
To dom pogrzebowy – TDF i Sir Mich
I co, mina ci zrzedła? Nie sądziłeś, a jednak
Ja to zrobiłem – uśmierciłem cię Rysiu, żegnaj
Zrobiłeś bydło, zhańbiłeś polski hip-hop
Wyciągnij wnioski, pomyśl, kto jest tutaj dziwką
Masz kulisy sławy? Masz trzy dissy z Warszawy
Długopisy rezają – tutaj taki mają nawyk
Dzieci czekają, skurwysyny chcą igrzysk
Jesteś gównem, co spuszczam je z wodą do Wisły
Jesteś słowotok, masz maszynowy styl z pizdy
A ja jestem Mołotow – jeb! ...i czary prysły
[Refren]
Rychoooo! Psychooo!
Rychoooo! Psychooo! (Jeszcze raz)
Rychoooo! Psychooo!
Rychoooo! Psychooo! (Dokładnie!)

[Zwrotka 2]
Weź sie kurwa ogarnij, Charlie Charlie
Takie przypadki leczą na psychiatrii
Pierdolnęła ci psycha, ty czego wzdychasz?
Pozdrowienia od Tedego z Warszawy, Ryszard
Gdyby nie YouTube, nikt by nie słyszał do dzisiaj
Nie lubię fiutów, pogódź się z tym i przyzwyczaj
Nie będziesz mnie strofował i nie będziesz krzyczał
Leżysz na deskach, jedna jest grobowa – jest tak, Ryszard
Twój freestyle był cienki jak twoje piosenki
Co jest pojeb? Wiem, na czym stoję, dzięki
Wypłukało ci mózg po sterydach, to widać
Jesteś wielki, lecz nie jak nagrywasz, wybacz
Jestem Uwaga! Pirat, ty jesteś Dzień świra
Co porabiasz, to kiła, a to twoja mogiła
Kop ją albo zleć to swoim kopiom
Niech kopią, bo wszystko na twój koszt...

[Refren]
Rychoooo! Psychooo!
Rychoooo! Psychooo! (Jeszcze raz)
Rychoooo! Psychooo!
Rychoooo! Psychooo! (Ta, dokładnie!)
[Zwrotka 3]
Dobrze się z tym czujesz, imponujesz bydłu
Rychu, uwierz, spróbuj to unieść (Do rytmu!)
Połknij to, wypluj, tylko nie na podłogę
Ja tu hip-hop robię, ty robisz patologię
Ja mam w sobie ogień, ty masz w głowie pustkę
Ja tu robię postęp, ty tu robisz ustęp
Notes 2 jest złotem i milczenie jest złotem
Zrobiłeś krzywdę scenie i z siebie idiotę
Jesteś bezmózgiem, toteż nie wchodź ze mną w dyskusję
Chociaż obce nie jest mi nic co ludzkie
Jesteś szaleniec i ty masz na to kwity
Możesz pojecia nie mieć, że jesteś rozbity
Nie żyjesz, dla mnie cię nie ma, dobranoc
To wszystko na temat Fonobar Parano
Jutro rano pewnie nagrałbym to samo
Ty nie jesteś adwersarz i tak samo przegrasz, żegnam!