T.W.R.
Ona bierze go do bxxxzi
Ona
Bierze go do buzi
Ona
Lubi mój music x5

Ona bierze go do buzi
Tylko jak zasłuży
Ona bierze mi do buzi
Przecież nie jestem jakiś kuzyn
Słucha mojej muzy
Jakby chciała sobie użyć
Masturbuje się do tego
Jakby chciała sobie ulżyć
Ona tylko ze mną chce się kurwić
Nielubi natrętnych durni
Za to lubi emsis z niezależnych wytwórni
Na studia nosi Gucci plecak i piórnik
Jej koleżanki Ochnik
Niezły z niej psotnik
Lubi jak ją rucham pod bit
W odbyt
Gdy słyszy moją muzę
Zarzuca na plecy nogi
Co ona robi
Chce być moją sekretarką
I uprawiać mobbing
Rano seks jak jogging
Nie jednemu przyprawiła rogi
Ale żaden ze mnie mizogin
Jak najwięcej takich bogiń
Zarzuca na plecy nogi
Daje mi znak jak Jarosław Gowin
I chociaż cały czas przychodzą emsis nowi
Ona pozostaje wierna
W dyskusji bezczelna
Pytam co teraz
A ona jajko patelnia
Opierdoli mistrzowsko
Spełni fantazje
Potem mistrzowsko
Zrobi kolacje
Nerkowce pistacje
Ona
Bierze go do buzi
Ona
Lubi mój music x5