Ten Typ Mes
Uwierz we mnie
[Zwrotka 1 Emil Blef]
Uwierz we mnie, bo mogę przerwać ten letarg
Chcę być jak malarz, rozsiewać barwy jak paleta
Musisz uwierzyć zanim to mnie unicestwi
Brak Twego wsparcia, to jak unik bestii
Udziel mi amnestii, a opuszczę ten wrestling
Powiem sobie - jeszcze tą ostatnią rundę
Zanim zacznę czuć się jak kundel
Pójdę by skończyła się udręka
Ty trzymaj wtedy moją dłoń w swoich rękach
Z Twoją wiarą zniknie bękart i nadejdą zmiany
Najpierw obronię się przed sobą samym
Uwierzę, że gdzieś należę, że nie ja jedyny
Nie mam w sobie życia krzyny
Że cele gdzieś się ulotniły, że nie ma na nic wpływu
Nawet mój najbardziej przemyślany wywód
Twoja wiara to atrybut, żebym zniósł ten przymus
Patrzenia na nasz marny świata odlew
Na wszystko, co powoduje, że się czuję podle

[Refren x2 Emil Blef]
Twoja wiara jest niezbędna, żebym był silniejszy
Razem z nią stanę do walki jako jeden z pierwszych
Głowę będę niósł wysoko ponad
Wiedział dokąd idę, kiedy wszystko wokół kona
[Zwrotka 2 Ten Typ Mes]
Słyszysz potrzebuję twojej wiary, żebym mógł uwierzyć
Bo ja nie znam takiego, który sam tu przeżył
Pan Bóg mierzy wszystko sercem, co za kontrast
Kiedy jego dzieci mierzą innych stanem konta
Kiedy jego córki nie wychodzą z miłości za mąż
Synowie nie wiedzą jak uprościć ten amok
A kiedy wpadną ich życie to constans (wiesz?)
I brak ich wiary zatruwa świat ich potomstwa
Widzisz to błędne koło, bo kiedy koło mnie nie ma wiary
Wtedy ja więdnę, słowo, lecz nie polegnę, słowo
I mam nadzieję że vice versa
Że ktoś jest ze mną z całego serca
Musze zacisnąć pięść żywych
Bo by być szczęśliwym muszę wyrównać 5 krzywych:
Krzywą przyjaźni, nastrojów i wiary
Moich pieniędzy oraz dać przyszłości zarys

[Refren x2]

[Zwrotka 3 Emil Blef]
Świat szykuje mi kolejny knockout
Moja świadomość jest po uderzeniu blaskiem jakby brokat
Twoja wiara to adwokat, mój zdrowy pokarm
Żeby zmierzyć się z tym, co widzę w wrogach
A wokół widzę tylko ludzkie szwindle
Zawsze tylko to, co dzieje się za winklem
Daj mi wolność, proszę, a opuszczę Shawshank
Wzbiję się na wyższy pułap, nie chcę wokół zła się tułać
Pragnę choćby jeden mały fragment zaznać prawdziwego szczęścia
Twoja wiara może być kluczem do tego wejścia, uwierz (uwierz)