Intruz
My Pariasi
[Zwrotka 1: Intruz]
Kitraj holenderkę, pod bomberkę noś kaganiec
Suka cętki ma w panterkę, jak chuj wie czego mieszaniec
Pacjentki na kawalerkę, porządny mieszkaniec
I na drugie pod ósemkę, dwie studentki i samiec
Trzymaj rękę dusicielki, jak kichnie to uciekają
Na sto procent jestem pewny, że w maseczkach się ruchają
Fuj niech spierdalają BDM i świńskie ryje
Mama kurwa nie mówiła, że się często dłonie myje
Młodzi już kumają, może jeszcze starsi zdążą
Jak sklepy pozamykają to pariasi je otworzą
System mi nie pasi, gaz piеprzowy to nasz eden
Nie wygrali z patologią, wyjеbali z patogenem
Pożegnaj się ze swobodą, dla nich jesteś testerem
Parias za chlebem i wodą, parias za wodą i chlebem
Handlują nami i tobą, pozdrawiam żołnierze
Bo kurwa tego śmietnika stąd remondis nie wywiezie

[Refren: Intruz]
Wszyscy z jednej paki biedaki, swojaki, nasi
Święte krowy pod ochroną za kotarą mają bal
My niedotykalni, pozbawieni praw pariasi
System robi z naszej Polski pierdolone China Town
Wszyscy z jednej paki biedaki, swojaki, nasi
Święte krowy pod ochroną za kotarą mają bal
My niedotykalni, pozbawieni praw pariasi
System robi z naszej Polski pierdolone China Town
[Zwrotka 2: Intruz]
Budzi mnie wiadomość smutna, ziomeczek życie traci
Bucha za ziomka z Traugutta jarają ze mną pariasi
Czy ktoś odnotował kurwa, wy jebani biurokraci
Parias jeszcze nie umarł, naprzód idą psychopaci
Prędzej zginiesz od pioruna, nim poskłada cię covid
A kiedyś może o ziemi trochę opowie ci rolnik
Zapytaj górnika, jak to żyć, a być pod ziemią
Każdy wdech słyszy publika, weź wypierdalaj z premierą
Na rejon pariasi, o łowach opowie rybak
Piszę to dla wszystkich braci, z których do dziś biorę przykład
Parias to kandydat, jak dzwonię to jest za kwadrans
Tych gór nie przeszła Edyta, diwa nie popatrzy na was
Jestem parias i mam bzika, zanim porwie nurt
Każdy cios, który ty zadasz to głos, co podsyca bunt
Nieważne jak upadasz, tylko jak domywasz brud
Kurwa każdy parias na zawsze systemu wróg

[Refren: Intruz]
Wszyscy z jednej paki biedaki, swojaki, nasi
Święte krowy pod ochroną za kotarą mają bal
My niedotykalni, pozbawieni praw pariasi
System robi z naszej Polski pierdolone China Town
Wszyscy z jednej paki biedaki, swojaki, nasi
Święte krowy pod ochroną za kotarą mają bal
My niedotykalni, pozbawieni praw pariasi
System robi z naszej Polski pierdolone China Town
[Zwrotka 3: donGURALesko]
Digidong, teraz ziom z zachodnich stron
Co dumni z tego, kim są, gdziekolwiek są
Robię show, robię z Pariasem song
Se nie brudzę rąk, niech internety mówią co chcą
W klubie gorąco, szumi, szumi las rąk
Czujesz swąd pożogi w chuj naraz, bong
Who got the funk, we, we got the funk
Płynie pstrąg, płyną myśli pod prąd
Kim oni są? Skąd oni są?
Wtykają nosy, jak jebany detektyw Monk
Ten bas, co zapodaje do membran prąd
Ten łomot, w bagażniku jedzie king-kong
Problemy raperów niczym „listy do Kasi”
Kocur do nikogo się nie łasi, mówi Dziad i Pariasi
Te rapy co się z mlekiem wyssały
Nie kumasz? To West Coast'owe poczuj piszczały