Kubi Producent
​oto jest dzień
[Zwrotka 1]
Wstałem i oto jest dzień
Nocą tlen pachniał pięknie
Powiem to na wstępie:
Wszystko zależy ode mnie
"Mogę" i "chcę", a nie "muszę"
Hedoniści u-czcie się ode mnie
Polecę cały numer na dwurymowym patternie
Bo chcę i mogę
O życiu coś wiem i opowiem wam
Przyszedł czas, bo oto jest dzień
Gdy mi gorzej, to przychodzi mi z pomocą cień mój
I niczym duch biorę buch z fajki, robię ruch z przed klatki
Z słuchawki gra mi Kanye West, oto jest dzień
Wow, ale to idzie
Idę zrobić sobie kawę, potem boczek na śniadanie
Przepis na udany poranek
Włączę sobie The office niе przejmując się światem
Puszczę sobie Fuck Tha Policе, chociaż jestem jedynakiem
I dotąd nie miałem w życiu ciężko
Chociaż ostatnio mam wrażenie
Że gdy trzymam Cię za rękę
To jakbym trzymał granat i bawił się zawleczką
Chuj w to, jest pięknie, bo trzymam Cię za rękę
I mam wrażenie, że złapałem Boga za nogi
Czas nas goni, mnie nie goni
Mamy cały czas na świecie
Mam Chłopców z ferajny na tapecie w komputerze
Co to ma do rzeczy nie wiem
Ale nie czuję się winny, bo robię sobie luźny track
No bo jestem szczęśliwy
I jeśli czegoś miałbym życzyć wam, to właśnie tego
Żeby cały czas i całe życie wyglądało właśnie tak:
Że wstajesz rano mając w dupie cały świat
I nie chodzi o to, żebyś nie był czuły na krzywdę innych
Nie pomagał biednym, tylko, że jesteś szczęśliwy i nic tego nie zmieni
[Refren]
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-u
Na-na-na-na-na-na
U-u-uuu

[Outro: Chaos]
A więc widzisz to tak
Okej, masz do tego prawo
Teraz postaraj się tego obronić tak długo, jak tylko będziesz mógł
Albo tak długo, jak uznasz to za sensowne
Tak długo jak będziesz w to wierzył
Nie jeden w to zwątpi i nie jeden zwątpi
W ciebie
Pokaż im że nie mają racji