Unkown Artist
666
{Milson}

Nie mam kursu, jeszcze nie zrobiłem nawet tego kursu wiesz
Nawet na penisie ona chce go sobie zjeść
Jestem słaby, ale do lustra uśmiechnę się
Chce umrzeć mając na swoich nogach drogie buty wiesz

Kiedyś omijali, dzisiaj mówią do mnie cześć
Czy im wersem wyżej przekazuję jakąś treść
Nie chce takich ludzi, chcę się tylko wyżyć gdzieś
Chociaż moje myśli w stylu kurwa 666
Mogą w każdej chwili aresztować mnie
I tak co dobę jest
Czuję jak w obcej osobie się
Mam te fobię, dobę w dobie, mam te fobię

Joga uspokaja, ale nie mnie, daj se spokój
Siły nie mam, ale pistolet tam jest
Siedzisz na dupie, kurwa dissujesz mój każdy wers
Jesteś jak dzidziuś, potrzebny ci pampers
Widzisz mój styl, sławny jak hymn
Oh Beverly Hills otwarte for me, otwieram se drzwi i spełniam me sny
Ty kradniesz, nie pracujesz
Ty kradniesz, nie pracujesz

{Koder}
Im będzie więcej wejść, tym będzie więcej zdjęć
Tym będzie mniej tu mnie
Uczuć też będzie mniej
Będą nowi kumple
Wystawią na mnie pięść
Ja stawiam z bratem pięć
Nie łapie mnie już chęć
Bo nie mam swojej bejb

{Dominw}

Nie mam serca w realu słychać tylko pisk
Z martwych wstałem tylko, żeby zrobić klip
Wolę zrobić z siebie hit, niż nie robić nic
Wolę muzę robić niż wódę pić

{Milson}

Kiedyś omijali, dzisiaj mówią do mnie cześć
Czy im wersem wyżej przekazuję jakąś treść
Nie chce takich ludzi, chcę się tylko wyżyć gdzieś
Chociaż moje myśli w stylu kurwa 666