Cheatz (POL)
Slumdog
[Refren: Cheatz]
Kłuje serce, gdy łapiesz za rękę
W oczach masz łezki i nadziei resztkę
Wiary iskierki nam płoną jak świece
W głowie mam mętlik, a chcę dotknąć Ciebie
Dochodzę do siebie, sam nie wiem kim jestem
Weź podaj mi rękę, bo powoli spadam, bo powoli lecę
Nie mów mi aniele, bo dopiero wyszedłem z piekła

[Zwrotka 1: Cheatz]
Benzo pomaga mi zasnąć
Tłumię agresję, tak jak tłumię zazdrość
Wykańczam nas bardzo
Miało być niebo, a jest kurwa bagno
Benzo pomaga mi zasnąć
Tłumię agresję, tak jak tłumie zazdrość
Wykańczam nas bardzo
Miało być niebo, a jest kurwa bagno

[Zwrotka 2: R.V.G]
Nienawidzę życia, tak jak nienawidzę siebie
Choć wciąż stoję na ziemi, czasami latam po niebie
Wyobrażam sobie, ciebie, siebie, nas i nie wiem czy mam szczęście
Czy szczęście dawno zostawiło mnie i poszło sobie w las
Chcę móc Cię złapać za rękę, nie mam takich możliwości
Chcę mówić do ciebie pięknie, niestety nie mam już w sobie miłości
[Zwrotka 3: Mejt]
Rozjebałem sobie życie na cacy
Pewnie to kurwa zobaczysz
Wyniosłem to wszystko na ręce i czekam aż sięgnie po szczęście błyszczące jak szafir
Straciłem kontakt po latach
Rozbiłem uczucia słodkie jak piñata
Twe spojrzenie parzy jak napalm
Mam na ciele skazy po stratach
Przykro mi patrzy się na życie w nas
Ten cały teatrzyk o brawa i wrzask
Jeśli przestanie w mych żyłach płynąć krew
To znaczy, że w końcu umarłem za rap
Wszystko przede mną, nie za mną
Chcę kasy z ulicy jak Slumdog
Jeśli przestaniesz widzieć we mnie światło to znaczy, że zgasło (yeah)

[Refren: Cheatz]
Kłuje serce, gdy łapiesz za rękę
W oczach masz łezki i nadziei resztkę
Wiary iskierki nam płoną jak świece
W głowie mam mętlik, a chcę dotknąć Ciebie
Dochodzę do siebie, sam nie wiem kim jestem
Weź podaj mi rękę, bo powoli spadam, bo powoli lecę
Nie mów mi aniele, bo dopiero wyszedłem z piekła