Kukon
​it’s time to find a pillow
[Zwrotka 1: Kukon]
To miejsce wygląda jakbyśmy naprawdę się dobrze bawili
Wszystkie kolory się łączą w uczucia i mieszają z nami jak tonic w tequilli
Wszyscy wyszli, ty zostałaś, jesteś ze mną sama
Dziwne, że tak dobrze potrafisz zrozumieć jak działa noc
Chyba już padam, więc wszystko co mówisz to biorę na pół
Powoli się wkrada w nas poczucie winy, więc nic nie mówimy
Tańczysz, patrzysz, umiesz dostrzec, czekam, czuję jeszcze mocniej

[Refren: Kukon]
Na balkonie obserwuje sobie wschody słońca
Nikt nie zaśnie solo, po MDMA się błąkam
Po dużym pokoju pełnym rozmazanych postaci
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow

[Zwrotka 2: Miły ATZ]
Przyklejeni do cienia, choć dawno jest jasno na zewnątrz
Tam już dalej nic nie ma, tam dalej jest już tylko ciemność
Już trzymamy w dłoniach to po co tak bardzo chcieliśmy sięgnąć
Wczoraj dzieliła nas monotonia, dziś łączy nas wspólna bezczelność
Sedno jest niezmienne, jak twoje sukienki zwiewne
Nasze myśli pazerne, to ja waże te marzenia senne
To było więcej niż pewne, wyczułem to przez bawełne
Ekstaza nieważkości, róż odcienie ciemne
Tu zawsze przyjemne, ale niezbawienne
[Refren: Kukon]
Na balkonie obserwuje sobie wschody słońca
Nikt nie zaśnie solo, po MDMA się błąkam
Po dużym pokoju pełnym rozmazanych postaci
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow
It's time to find a pillow