Kukon
Nie można nam ufać
[Zwrotka 1: deadseraph]
Nie szukaj tu wzorców, ich nie ma
W głowie reżyserów moralnych pornoli
Artyści z fetyszem kontroli, nawet mi nie ufaj bo jebać idoli
Życie każde słowo, nic z was nie zostanie
Co drugi z nich taki uduchowiony, że chce jak z ambony prowadzić kazanie
Kreuję narracje i chore kreacje, przenoszę na papier bo takie mam jazdy
Uważaj w co wierzysz, bo się pokaleczysz, ludzie kłamią wtedy też gdy mówią prawdę
Gdy mówią prawdę, gdy mówią prawdę

[Refren: deadseraph]
Nie możesz ufać nam
Nie możesz ufać nam
Nie możesz ufać nam
Nieee..

[Zwrotka 2: Kukon]
Nie można nam ufać, ludzie są źli i zabili Jezusa
Żądamy krwi, okupu w walutach
Żądamy suki, najlepszego bucha
Lubię amatorki na tych porno-tubach
Bo obok same profеsjonalistki
A oni oszukują dzieci na płytach
One oszukują już nawet cycki
Artyści chcą wódę i lubią fеtysze
Znów jesteś zła, kiedy o tobie piszę
To tylko gra, której nie da się wyrzec
Bierzemy hajs i zapełniamy kliszę
Jestem bogaty i zamawiam pizzę
Jestem rozdarty i zamawiam dziwkę
Nigdy nie ufaj nam młody na tyle
Bo to naprawdę okropnie złe życie
[Refren: deadseraph]
Nie możesz ufać nam
Nie możesz ufać nam
Nie możesz ufać nam
Nieee..