Kukon
Słowo
[Zwrotka 1: Choina]
Z tego co widzą me oczy, niewielu pozostało sobą
Z tego co słyszą me uszy, ludzie zakłamani jak botoks
Pokażę Ci życie, kto dużo gada a kto naprawdę daje Ci słowo
Czynem, nie mową, widzieć i słyszeć jest lepiej, to chyba wiadomo
Nieraz też zawiodłem, nie chodzi o zdradę (Nie!)
Nie ma nieomylnych ludzi, rozwiązać problem, wiem, że damy radę
Nie rzucam słów tu na wiatr jak co drugi
Nie interesują mnie te słowa puste, tu od dawna nudzi, wkurwia jak budzik
A czynami buduj zaufanie bracie, jak chcesz mieć szacunek u ludzi
Z mózgu papki, na oczach klapki, bez klatki niby
Brak szacunku dla was, jak nie macie dla swej matki, gnidy
Pisze o was, choć szkoda kartki mi, gadki, ty w oczy patrz mi zjebie
Niech sumienie zje, albo zadrwi z ciebie
Wiesz co to wstyd? Wiesz co to karma, to jedzie szybciej, niż szama na kwadrat
Kurew tu multum, kobiet z gatunku bez grama szacunku, to standard
Nawet, jak gryzie sumienie, to na przebaczenie jest daleka droga
Te wersy są o was, jesteście prawilni na pokaz

[Refren: Choina]
Jak daję Ci słowo, nie rzucam na wiatr go
Człowiek jest wielką zagadką
Jak dajesz mi słowo, nie rzucaj na wiatr go
Chce mieć pewność, nie chce być między kłamstwem a prawdą
Jak daję Ci słowo, nie rzucam na wiatr go
Człowiek jest wielką zagadką
Jak dajesz mi słowo, nie rzucaj na wiatr go
Chce mieć pewność, nie chce być między kłamstwem a prawdą
[Zwrotka 2: Kukon]
Dałem Ci słowo, że zrobimy siano i zasnę bezpiecznie, mamo
Jadę przez miasto, mam otwarte szyby, bo chłopaki jointy palą
Od zawsze jebałem komercję, czas pokazał, że było warto
Wyprzedzam wszystkich na trasie, ale nigdy się tu nie mijamy z prawdą
Czułem, że wciąga nas bagno ale atakowałem twardo
Czułem, że mam jakąś misję, wszyscy jebaliśmy system
Na oferty za duże hajsy, zjarany w melinie, odpisałem "xd"
I to było właściwe słowo,i wcale się tego nie wstydzę
Masz moje słowo ziomalu, że nigdy nie oddam na ciebie przypału
Co by nie działo się mordo, jaki to nie byłby horror
Dla mnie wasze słowo to honor i ciąży na karku mi bardziej niż złoto
Kurwy obrażam z ochotą jeśli się przewiozłeś tu z nie swoją flotą
Słowo to wiara, którą wam daje i ta sama wiara dziś powraca do mnie
Zawsze między nami tu były wartości cenniejsze niż jakieś pieniądze
Jeśli będzie problem, to oddam za ciebie ten braci majątek
Ale dzięki bogu jest dobrze, jutro palimy na Majorce

[Refren: Choina]
Jak daję Ci słowo, nie rzucam na wiatr go
Człowiek jest wielką zagadką
Jak dajesz mi słowo, nie rzucaj na wiatr go
Chce mieć pewność, nie chce być między kłamstwem a prawdą
Jak daję Ci słowo, nie rzucam na wiatr go
Człowiek jest wielką zagadką
Jak dajesz mi słowo, nie rzucaj na wiatr go
Chce mieć pewność, nie chce być między kłamstwem a prawdą
[Cuty]
Taki styl jest normą
Legendarna bomba
Ja znam się na rapie
Ja jestem tym klimatem
Twoje biorę siło
Dziś to wszystko wraca
Nie prowokuj cios za ciosem
Robię to dla siebie
Patrz, się po tobie przejdę jak mi w drogę wejdziesz
Anioły z dnia na dzień stają się demonami
Ja wiedziałem co jest 5 już jako mały chłopak
Zdobędę to, o co gram, mam pewność - nie jestem sam