Kukon
Daniel Radcliffe
[Zwrotka 1: Rose]
Rzucam punche, oni tego nie łapią, wolą słuchać gówna
Polscy słuchacze znów się daję w czoko ruchać kurwa
Bez przesady, ale kiedy ja tu typie pizgam
Nie istnieją czary, które się uniosą wyżej niż ja
Wersy rzucą urok, nie potrzebuję różdżek
Ty chcesz namieszać, ale ja cię dzisiaj mieszam z chrustem
Jesteś taki drewniany, nawet nie widać różnicy
Nie potrzebuję paczki, by ich wysłać do kostnicy
Typy chcą zamknąć rap grę, nadeszła na nich pora
Bo wyczaiłem okazję, alohomora
Nie kręcę filmów, tylko kręcę blanty
Żadna blondyneczka nie zrobi ze mnie gwiazdy
Chociaż jak Radcliffe mam sławnych znajomych, to
Preferuję chlanie, ale w zaciszu domowym, bo
Mogę chodzić nawet w jednej bluzie przez rok
Tylko po to, żebyś częściej odwracał wzrok

[Zwrotka 2: Kukon]
W szklankę nalej mi i pijemy za magię łi
Cześć, jestem magiem, łapię wysokie loty dziś
I tak se urywam film, taki ze mnie Charlie Sheen
Wodę już zamieniam w gin, będziemy do rana pić
I płonie cannabis, z Hogwartu przyszedł list
Jestem na topie list, jestem na topie dziś
Mocno mnie kopie liść, mocne konopie weed
Ktoś zrobił fotkę mi, w gazetach będzie beef
I trochę wstyd, więc zapłacę spoko kwit im
Na szluga zmienię spliff, bo by ucierpiał film mi
To nie tak jak myślisz, Hermiona chowaj cycki
Bo ten showbiz wykończy nas tu wszystkich
W komnacie tajemnic wczoraj schowałem towar
Dawaj ziomek ze mną, będziemy tu fruwać
Typów za mną z tłum mam i zawinięta stówa
To Harry Potter, więc za bardzo się nie wczuwaj, bang!