Kukon
BOILER ROOM
[Zwrotka 1: Guzior]
Zawsze mówiłem: "Będzie dobrze, podam rękę kolegom, obiecam"
I patrz jak się skończyło, jak ta kurwa jebana ostatnia, co zajebał plecak
Tamto to lekcja, wrzucam ją na bagaż
W trybie komfort robię kurs na Wrocław - Wawa
Po przerwie występ na scenie - co za brawa
Jak miło, że ulica odda, co zabrała (ej, ej)
Kasuję jak za napad, nie mam gnata
Wypuszczam w niebo chmury, co haczą o drapacz
Wokół druty i mury, zaraz będzie padać
Ona kocha, noszę kaptur, a więc ciągnie mnie za sznurki, nie za krawat
Trzęsie dupskiem mi jak światem
Tsunami od klapsa, obraz trzęsie się jak flubber
Robię sobie Evil Twin, na bransolecie grawer
Na lewej sikor za dwadzieścia, widzę ją na prawej
Lubię, kiedy rzeczy idą, tak jak w planie, ej (ej)
Lubię, kiedy sprawy pilne mam nagrane, ej (ej)
Reaguję spontanicznie jak na pamięć
Wszystko składa mi się w całość, idealnie jak na zamek

[Refren: Kukon & Guzior]
Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło
Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?
Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry
Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to
Czuję, że...
Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem
W głowie muszę ten jebany ogon zgubić
Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło
Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?
Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry
Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to
Czuję, że...
Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem
W głowie muszę ten jebany ogon zgubić, zgubić, zgubić
[Zwrotka 2: Kukon]
Nowe fury już się nie grzeją na trasie
Ale przy mojej pani znów się kręci jakiś facet
Chętnie komuś zapłacę, jeśli nie będzie mnie w mieście
Mam odpowiedzialną pracę, więc dyskretnie powiedz "Jeb się"
Mam plan, ale nie chcę ci teraz mówić o tym
Rap dał zarobić legalnie parę złotych
Moja ekipa Ogrody właśnie wchodzi na obroty i mamy otwarte oczy na was cioty
Ona prosi bym nie bluzgał, ale takie aniołki to przywiązuję do łóżka
Lubię te duże usta, kiedy są naturalne
Lubię te duże łóżka, kiedy są łatwopalne
Weźcie zawieźcie mnie dziś do niej
Jestem już wyjebany, tym jebanym Rock'n Rollem
Kłamiesz dla pieniędzy, czuję w tobie fałsz
Jestem najlepszy, na marne szukamy zmian
Mini na dupę, BMW, nie Mini Cooper
Nie chodzę skrótem, bo teraz prowadzę grupę
Życie zatrute, ale ty to antidotum
Marzy o tobie każdy chłopaczyna z bloku

[Refren: Kukon & Guzior]
Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło
Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?
Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry
Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to
Czuję, że...
Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem
W głowie muszę ten jebany ogon zgubić
Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło
Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?
Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry
Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to
Czuję, że...
Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem
W głowie muszę ten jebany ogon zgubić, zgubić, zgubić