Kukon
LA Badroom
[Zwrotka 1]
Gdzie ci będzie lepiej, niż w takim beztroskim życiu?
Lubię dużą kasę i dziewczyny bez staników
Nie jestem raperem, co walczy o jakiś tytuł
Ucieknijmy razem do świata bez narkotyków
Jesteś zakochana, też byłem jak każdy w życiu
W sercu mała rana i wspomnienia pełne krzyku
Wyjścia bez śniadania i powroty w jej szaliku
Nieźle się bawimy, jesteś czerwona od wstydu
Jak zamykam oczy widzę białe Lamborghini
Jak zamykasz mi drzwi czuję, że zamykam się z nimi
Jak dajesz mi całusa chciałbym złapać cię za kłaki
Idą za tym tłumy, a za mną jadą tajniaki
Tylko ja i chłopaki, tylko ja i w chuj baki
To auto wozi sprzęty więcej warte niż Bugatti
Nigdy za mało kosztów, ale zaczynam się martwić
Moje miasto w szoku, allelujah i avanti

[Refren]
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS

[Zwrotka 2]
Mam dziwne cytaty na ścianach po tamtej nocy
Próbowałem rozmawiać lecz jakoś nie było o czym
Obrazy nad łóżkiem hipnotyzowały oczy
Zapłonęłaś jak gwiazda, więc ja pomyślałem o czymś
To było marzenie, które nie może się spełnić
Myśli w mojej głowie kręcą się jak alufelgi
Coś powiedziałem nie tak, czy po prostu schodzisz z emki?
Patrzysz się na ziemie, jak zapina pasek Fendi
Musimy już kończyć, będę siadał do pisania
Całuję cię w usta, rozpuszczam się jak ekstaza
Mina posmutniała, lecz jej uśmiech wynagradza
Tekst będzie o tobie, lecz nikomu nie wygadaj
Bo to nie jego sprawa, a ja za to odpowiadam
Szepcze mi do ucha, co jej demon podpowiada
Weź kurwa nie słuchaj, zaraz jestem, szybko wsiadaj
Ogrody stoją ze mną, wiesz, że nie wpadli pogadać
[Refren]
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS
Morning sex, morning sex, w LA Bedroom, VHS