Kukon
Sheraton Kopenhaga
[Zwrotka 1]
Niewiele w życiu uczyłem się, woleliśmy zarabiać
Kolejny ranek wita mnie Sheraton Kopenhaga
Szeroka autostrada, szeroki pakiet usług
Ja dobrze piszę teksty, a ona jest dobra w łóżku
Jakoś się dogadamy, jakoś to załatwimy
Jakoś to ogarniemy, jakoś to naprawimy
Życie to karuzela, a ja wolę mieć kontrolę
Dlatego nie dam poprowadzić moim samochodem
Dlatego robię sam to co chcę, kiedy chcę i was pierdolę
Duży blant czesze łeb, jesz piksy na Ekwadorze
Taki stan znałem też, ale wolę je na tobie
Ja mam za dużo na głowie i mam za dużo przy sobie
Trochę przypał, chodź kawałek dalej to pochytać
Nie ma tego złego, co by nie mogło się przydać
Nie ma złych pieniędzy, choć tych nie możemy wydać
Jestem za bardzo ostrożny, a ty za bardzo wrażliwa

[Refren]
I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks
Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie
Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi
Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić
I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks
Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie
Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi
Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić
[Zwrotka 2]
Też wcześniej nie widziałem mordo smutnych milionerów
Widać ich po kasynach, albo na lepszym burdelu
Tam gdzie nie ma litości a miłość to abstrakcja
Dziewczyny z biednych domów też marzyły o wakacjach
Właśnie odkryły sposób i są w tym konsekwentne
I nie skończy się dobrze to, ale zarobią nieźle
Chciały być niezależne, odpuliły agencję
I biorą kafel więcej, choć to bardziej niebezpieczne
Życie dało nam lekcje, musimy z niej skorzystać
Musimy to naprawić, nie możesz mi tak znikać
Nie można się tak bawić, w końcu coś się nie uda
Nie dacie sobie rady, będzie rozlana zupa
Albo może być za późno, przeżywam niezłe gówno
I nie chciałbym już więcej niż szedłem tutaj na próżno
Życie wali cię w pysk jeśli tylko się przewrócisz
Wrócisz na chatę sam w rozjebanej kurtce Gucci (joł!)

[Refren]
I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks
Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie
Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi
Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić
I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks
Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie
Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi
Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić
I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks
Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie
Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi
Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić