Kukon
Nagranie 388
[Zwrotka 1]
Usypia mnie twój wokal
Jesteś ładna i mądra i pewnie się nie jąkasz
Jak mówisz do tego chłopca
Daj ognia, daj jointa, czy wejdziesz do środka
Ja trochę czarna owca
Brabusem przez miasto lecimy jak Gazirovka
Do spania puszczasz Coldplay
Tak myślałem, że to będzie znowu modne
Ostry zakręt młoda, niebezpiecznie
Uczę się driftować po tym mieście
W aucie cicho leci Coma, masz bezdech
Ja też delikatnie odczuwam dreszcze
Dyskretny chłód, odlot
Miasto bez psów, odlot
Puste ulice to czasy epidemii, naćpanych wariatów i pijanych suk

[Refren]
Potrzebuję więcej cukru, malutka
Delikatnie leję szampan po sutkach
Dzwonią telefony do późna
Zaraz załatwimy, sekundka
Więcej cukru, malutka
Delikatnie leję szampan po sutkach
Dzwonią telefony do późna
Zaraz załatwimy
[Zwrotka 2]
Mówi, że coś powie, tylko żebym się nie wkurwiał
Wiesz, że łatwo jest o ogień
A lecimy dwie paki
W dodatku nie swoim samochodem
Mój instagram pełen plotek
Twoja głowa pełne gówna jak plotek
Wyprzedza mnie Nissan a ja wyprzedam Toyotę
Mam wrażenie, że już tylko do jebania służy hotel
Lecę samochodem tak jak lecę samolotem
Budzę się na tobie a wiesz kurwa, że mam fobie
[...] było niepotrzebne i niezdrowe
[...]