Kukon
Whiskey
[Refren]
Tripy, melanże, wyjazdy i zyski
Wóda i blanty, blety i gwizdki
Ogrody Familia tutaj ponad wszystkich
Niech to się nigdy nie kończy
Niech to się nigdy nie kończy
Niech to się nigdy nie kończy
Niech to się nigdy nie kończy
Niech to się nigdy nie kończy

[Zwrotka 1]
Pierwsi to zaczęliśmy
Tutaj gdzie wóda i blanty i spalone gwizdki
Pierwsi to przebyliśmy, gdy słuchałeś małpy i nosiłeś Vansy
Jasne że dla korzyści, a co mogę kurwa tutaj więcej dostać
Marzenia mam wielkie jak ego, a honor już dawno dostałem od ojca
Agresja po flaszkach, hot dogi na stacjach, tripy w tych autach to kurwa już norma
Tu coraz częściej urywa się kontakt, coraz więcej zer jak na stanie konta
Nie pytaj co mamy w kieszeniach, to do nas należy ta scena
Nie karz mi nawet się zmieniać, to dobrze że kończy się temat

[Refren]
Tripy, melanże, wyjazdy i zyski
Wóda i blanty, blety i gwizdki
Ogrody Familia tutaj ponad wszystkich
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
[x2]
Nie
[Zwrotka 2]
Wpadam po fanty, minimum nie styka
Jak jesteś z nami to nie ma co dygać
Robię co trzeba bo korzystam z życia
Zostanie po mnie tu więcej niż cisza
Sikor codziennie odlicza mi czas
Nie mięknę jak pizda, facet robi hajs
Nie boję się zmiany, wiem co jutro da mi
Jeśli raz zwątpiłeś, to na zawsze zamilcz
Dziś poza squadem tu nie widzę nic
Nie gaśnie silnik i nie gaśnie spliff
Biznes, ulica to wszystko to drill
Wypuszczam chmury za tych ludzi dym

[Refren]
Tripy, melanże, wyjazdy i zyski
Wóda i blanty, blety i gwizdki
Ogrody Familia tutaj ponad wszystkich
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Niech to się nigdy nie kończy jak whiskey
Nie