Kukon
Porsche
[Refren]
Nie czai bazy moja mała Mała Mi
Dziwne obrazy nam ecstasy zrobiły
Twojej twarzy nie dotykał żaden gimb
Jeżdżę naćpany i obczajam paru z nich
I mój syf już zapomina imiona
Łatwa kasa, łatwa Kasia, łatwa ona
Spory problem, nic nie wiedzą o nas
Widziałem Porsche, tak białe jak koka

[Zwrotka 1]
Ale ciebie już tam nie widziałem w nim
I nawet nie wiem, co się stało z tobą dziś
Mocne palenie podał jakiś chudy byk
I to nie twoje łapy mi to pokruszyły w pył
Telefon dzwoni mi tak samo, jakbym miał wyjść
I nagie ciało przywitało mnie jak syf
Na słuchawie głos, który się bałem słyszeć
Otwiera usta, chociaż tak lubimy ciszę
Nie chcę myśleć o tym, co masz w głowie
Ale to silniejsze od tego, co masz w majtkach
I choć wiem dokładnie, co mi odpowiesz
Zanim zapytam, a dla ciebie to zagadka

[Break]
Moja mała Mała Mi...
Ecstasy zrobiły...
Twojej twarzy nie dotykał żaden gimb...
Obczajam paru z nich...
[Refren]
Nie czai bazy moja mała Mała Mi
Dziwne obrazy nam ecstasy zrobiły
Twojej twarzy nie dotykał żaden gimb
Jeżdżę naćpany i obczajam paru z nich
I mój syf już zapomina imiona
Łatwa kasa, łatwa Kasia, łatwa ona
Spory problem, nic nie wiedzą o nas
Widziałem Porsche tak białe jak koka

[Zwrotka 2]
Już czarno-biała od tych kolorowych piguł
Ostre zabawki mam ze sobą w bagażniku
Dla mnie to plastik, a się nie boimy wstydu
Zgubiła majtki, jak wyszła tylko na siku
To twoje życie i nie miałaś takich przygód
Zakładam maskę, by cię rozjebać jak wirus
Jesteś projektem, co spierdolił spod kontroli
I nie mogę ci pozwolić już więcej na nic
Mam swoją ksywę na umowach, a nie obiecuję nic
Nie wiem, czy umiałabyś mnie teraz schować, bo bym znikł
To, co widzę ciągle – pierdolony syf
Rozmawiam o pieniądzach, nie myślę o żadnej z nich
Nie czuję wiele, jak miałbym pokazać siebie tobie
Palę sporo, nie myślę o tym, to w chuj wygodne
Rzucam w okno telefonem, se odczytaj sms
Nie byłem niczyim bogiem, w chuju mam, czy we mnie wierzysz
[Refren]
Nie czai bazy moja mała Mała Mi
Dziwne obrazy nam ecstasy zrobiły
Twojej twarzy nie dotykał żaden gimb
Jeżdżę naćpany i obczajam paru z nich
I mój syf już zapomina imiona
Łatwa kasa, łatwa Kasia, łatwa ona
Spory problem, nic nie wiedzą o nas
Widziałem Porsche tak białe jak koka