Filipek
Gwiazdy
[Zwrotka 1: Toczek]j
Plastikowe te czasy, słabe piguły, obcasy
Nie wiem kto jakie tu szkoły pokończył, ale brakuje im klasy
Kiedyś patrzyłem się na to zboku i chciałem być lowelasem
Imponowało mi to bo nie miałem pomysłu na siebie i pasje
Może i miałem, ale zgubiłem bo zatraciłem też siebie na chwilę
Prochy, promile, ale nie żyłem tu jak w las Vegas
Ratowanie zespołu na siłę, dzisiaj gram solo i czuje że żyje
Wygrzebując z gówna tutaj spisałem na medal się
Mówię o tym otwarcie, że lubię gdy robią mi zdjęcia
Uwielbiam wasze poparcie, a to pojebane gówno trochę uzależnia
A byłem skreślony na starcie, mówili, że będę bandytą
Cóż, dzisiaj biegam za hajsem, mam sponsora, pracuję nad płytą
Znów i, nie chce słuchać już tych, którzy mówią coś
Że zrobią sos, a potem znowuż widzę ich z butelką wódki
A na facebooku maja fajnych kumpli
I rżną tam celebrytów, chociaż nie odstawiają butli, ziom

[Hook]
Każdy chce tu gwiazdą być, drinki wciąż za darmo pić
Kusić tak jak narkotyki, gwiazda być polarną
Bardzo łatwo zgarnąć kwit, gardzić wszystkim, łatwo żyć
Wszystkie zakazane smakołyki mieć za darmo

Każdy chce tu gwiazdą być, drinki wciąż za darmo pić
Kusić tak jak narkotyki, gwiazda być polarną
Bardzo łatwo zgarnąć kwit, gardzić wszystkim, łatwo żyć
Wszystkie zakazane smakołyki mieć za darmo
[Zwrotka 2: Filipek]
(Ła!) Poznałem biznes, amibcje osób są raczej tu trefne
Uszy do góry dziewczyny! Bo wchodzi Hugh Hefner
Gry! Ja! Nie będę żył jak fantom! Pytasz o wiarę? Mam bo
Nie chcę by lata mi poszły na darmo
Resuscytuję swoje marzenia gdy lecę numery przy pełnej sali
Wiem, że ci ludzie mnie teraz słuchają choć jeszcze pół roku mnie kurwa nie znali
Jestem na scenie, maluję pejzaż na płótnie pragnień
I chcę tu pozostać choć kolory blakną, a ja to nie typ, co puszcza farbę
Ja, patrzę na niebo, wiem, że to wszystko to kwestia ceny
Wielki wóz będzie czekał w garażu Mars mi na płycie śpiewał refreny
Jebać pudelki, ksywa Filipek ich nie zaprasza
Nigdy nie skończę z liryką w kiblu jak Urbańska Natasza
Bo nienawidzę blichtru, pseudo-gwiazdek też
Nie zostawie na nich, ziom, suchej nitki jak Celebrity Splash
To moja droga mleczna, czasem bywa gorzko
Żyje się po to by zostawić ślad, ja chcę na końcu poczuć te rozkosz

[Hook]
Każdy chce tu gwiazdą być, drinki wciąż za darmo pić
Kusić tak jak narkotyki, gwiazda być polarną
Bardzo łatwo zgarnąć kwit, gardzić wszystkim, łatwo żyć
Wszystkie zakazane smakołyki mieć za darmo

Każdy chce tu gwiazdą być, drinki wciąż za darmo pić
Kusić tak jak narkotyki, gwiazda być polarną
Bardzo łatwo zgarnąć kwit, gardzić wszystkim, łatwo żyć
Wszystkie zakazane smakołyki mieć za darmo