ĆPAJ STAJL
JESTEM PRZESTĘPCĄ
[Intro: Pesh]
Ciągły przyps, od początku zgrzyt, matki wstyd, gadka w kit
Uczciwe życie i je śnisz, nie umiem już inaczej żyć
Nie potrafię dostosować się do tego, więc wciąż
Mówią, że jestem przestępcą
Zawsze chciałem być przestępcą, patrząc na getto
Jest mi wstyd, że jeszcze mi nie przeszło (przeszło)
Nie potrafię dostosować się do tego przez to
Wciąż jestem przestępcą
Wiem Kony, że też masz te „przestępcze myśli”
(hahahaha)

[Zwrotka 1: Kony]
Gangsta rap wychował mnie na
Przestępcę znowu śnię na jawie
Sen, że wpadają psy i krzyczą „na glebę!”
Albo „kurwa będę strzelać!”
W powietrze leci seria
My uciekamy, nasze życie jak kryminalny serial
Tak nas wychowała dzielnia sukinkocie
To dla moich sukinsynów od Korony po Zabłocie
Od Azorów po Prokocim
Po Złocień przez całe miasto
Mamy kryminalne myśli (nie możemy zasnąć)
Wychodzimy gdy jest ciemno
Kitramy się gdy jest jasno
Wliczamy ryzyko dziwko jebać kryminalny patrol
Który za nami węszy, krąży jak gówno w przerębli
I natknąć się nie może na dowody, oby, oby zdechli
Człowiek siedzi trzeci miech i zaraz wyskoczy
Na głowie mamy więcej spraw niż dziwka warkoczy
A nasze łapy są szybsze niż twoje oczy
Zobacz chuju do kiermany, gdzie są twoje banknoty?
My je mamy, my je mamy, ty jebany chuju
My je mamy, my je mamy, ty jebany chuju
[Hook: Pesh]
Ciągły przyps, od początku zgrzyt, matki wstyd, gadka w kit
Uczciwe życie i je śnisz, nie umiem już inaczej żyć
Nie potrafię dostosować się do tego, więc wciąż
Mówią, ze jestem przestępcą
Zawsze chciałem być przestępcą, patrząc na getto
Jest mi wstyd, że jeszcze mi nie przeszło (przeszło)
Nie potrafię dostosować się do tego przez to
Wciąż jestem przestępcą

[Bridge: Załaz]
Jestem szary jak kleszcz na psie, co opił się
Ja piję krew, więc się mnie brzydzisz
Nienawidzę cię
Chcesz mnie zniszczyć
Szare bloki wokół rodzą gniew
U szarych ludzi niechcianych jak śmieć

[Zwrotka 3: Załaz]
Znowu budzi się we mnie zew, nie umiem stać jak drewno
Kiedy getto to miasto jest, to popełniam przestępstwo
Twoja córka niegrzeczna chce grzecznie zostać grzeszną
Więc nie wiń mnie, poznaj systemu następstwo
Byłem otoczony murem
Odwiedziłem piekło
I szczególnie nie przejęło mnie to
Ciebie też nie, bo życia prędkość wpływa na pierdoloną obojętność
Wokół nas puste medialne ścierwo
Cały czas walki się kręcą
Dla mas jestem przestępcą
Dla nas to bohaterstwo
Leci rap, a kurwy węszą
Ryzykujemy, robimy rozpierdol
Rozkurwiamy rap, łap gangsta techno
Nasz świat pochłania ciemność
Czegoś takiego trzeba szukać ze świecą
Chcesz to się gap na szkiełko, ale nie znajdziesz tam odpowiedzi dlaczego
Nasz świat pochłania ciemność
Czegoś takiego trzeba szukać ze świecą
Chcesz to się gap na szkiełko, ale nie znajdziesz tam odpowiedzi dlaczego
Nasz świat pochłania ciemność
Czegoś takiego trzeba szukać ze świecą
Chcesz to się gap na szkiełko, ale nie znajdziesz tam odpowiedzi dlaczego
Jestem przestępcą