Aleshen
Biały Chłopak Z Bloków
[Intro: Aleshen]
Shen, Jony, ty już wiesz o kim to jest, skurwysynie

[Zwrotka 1: Aleshen]
Biały chłopak z bloków żyje, kiedy wali mef (biały)
Więcej zje tematu, niż zarobi na nim cashu
O-odwiedza burdele, kiedy zachce mu się ruchać
Nawet po miesiącu lotu, ej, nie wyłoni łez (nah)
Wchodzi na brudną klatówę, kiedy przyjdzie SMS (bruda, fu)
Ty już dobrze wiesz, że raczej bałbyś się tam wejść
Na ścianie, nad telewizorem pisze "zginie pies" (jebać, tfu)
Leci tak wysoko, jakby wygrał ze śmiercią

[Zwrotka 2: Jony]
Po-po-powinąłeś pakę i wyszedłeś z nią na minus
Jak nie masz zaczеpienia, to wszystko poleci w kinol
W jego głowiе krąży jak zarobić ma na kilo
Mu niepotrzebny chleb, karmi się amfetaminą
Miało trafić w obieg, ale tylko skosztowałeś
Spędziłeś noc w burdelu z brudną Kasią — łowca szparek
Po-o-ożycza dyszkę blikem od kolegów, taki talent
Przez całą noc marzymy, nie wie, co z nim będzie dalej

[Break: Aleshen]
No kurwa, mordo, ale ile mam na ciebie czekać?
[Refren: Aleshen & Jony]
Biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton
Bia-bia-biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton

[Zwrotka 3: Aleshen & Jony]
Nie wie, co to znaczy mieć przerwę (nie wie)
Dla niego miłość nie istnieje — stracił serce (on je zgubił)
Chyba traci zęby po jego perle
Je-je-jego gra to ulica, ale żaden z niego gamer
Błąd za błędem w symulacji, nie znasz jego wagi
To, co dostaniesz tam w torbie, to zależy od wypłaty
Bia-bia-białe skiety, żółte klapki, pasek jest z Italii
Go pogoni tylko pies, nie z lodówki z drugiej klatki

[Zwrotka 4: Pako]
Chłopak z bloku dał wyjebe, ja zrobiłem jego dupę
Najpierw pojebałem piętra, przy okazji wziąłem stówę
To prawie dwa razy więcej, niż co dzień zrobi w gotówie
Mimo tego, że ma więcej zleceń niż jebany uber
Ty nie wiesz gdzie lądujesz, chyba ponosi cię trip (trip)
Żyjesz w symulacji, nie uda ci się z niej wyjść (wyjść)
Muszę się zaznaczyć, wstaję do walki jak Creed
Jesteś rookie, a nie Rocky, proszę nie ucz mnie jak żyć
[Refren: Aleshen & Jony]
Biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton
Bia-bia-biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton

[Zwrotka 5: vkie]
Yeah, ziomal opierdolił jakiś Douglas, no i parę Sephor (Sephor)
Pora spłacić długi, co się za nim wleką (no kurwa)
Ziomal mu zadzwonił, że jest coś nowego
Czyli pora na spłacanie będzie od przyszłego
Ten sam blok, ta sama klatka zna to dobrze od dzieciaka
Zna tu każdą szmatę, co jeździ z obcymi jak BlaBlaCar
Zawsze ten sam numer, wie gdzie dzwonić, jak potrzebna paka
Ziomal dał mu reggie mówi, że to 47-ak
On ma tak samo jak ty, miasto swoje a w nim (a w nim), od dzieciaka poszarpane sny
On zna to dobrze jak nikt, każdy miesiąc na styk, klatka, ławka, paczka tak mijają dni (let's go)

[Refren: Aleshen & Jony]
Biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton
Bia-bia-biały chłopak z bloków — gość zajebał ci telefon
Bia-bia-biały chłopak z bloków jedzie rozjebaną betą
Bia-bia-biały chłopak z bloków — on pogoni cię maczetą
Bia-bia-biały chłopak z bloków sypie pół na pół — to beton