Yung Adisz
Zegarek
[Refren: Koneser]
Kochanie, nie przeżywaj jeśli coś się stanie
Zabijam demony, to ciężkie zadanie
Dzięki Bogu, święty spokój, leki to na pierwszym planie
Widzieli mnie w trumnie, nie dużym ekranie
Nocą mam omamy, że leżysz na moim barku (obok)
Ktoś puka do drzwi, boję się dźwięków zegarku
Jak z tym skończyć, kurwa

[Zwrotka 1: Koneser]
Nie pamiętam doby, nie pamiętam dnia, w którym czułem się tu zdrowy (nie pamiętam)
Pamiętam jak zrobiłem pierwsze banknoty (no co ty)
W każdy dzień urodziny miały wtedy całe schody (całe schody)
Tonę tu jak wrak, nie widzę żadnej osoby obok
Gdzie nie wyjdziesz każdy z tobą, lecz to tylko ploty (ploty)
Ciągle gorzki smak przypomina to i owo
Chce to ze mną zrobić nocą, żadne kurwa słowo w oczy

[Refren: Koneser]
Kochanie, niе przeżywaj jeśli coś się stanie
Zabijam dеmony, to ciężkie zadanie
Dzięki Bogu, święty spokój, leki to na pierwszym planie
Widzieli mnie w trumnie, nie dużym ekranie
Nocą mam omamy, że leżysz na moim barku (obok)
Ktoś puka do drzwi, boję się dźwięków zegarku
Jak z tym skończyć, kurwa
[Zwrotka 2: Yung Adisz]
Nie pamiętam czasu gdy faktycznie w głowie byłem zdrowy
Cztery różne leki, nie pamiętam swej osoby
Ledwo co się przebudziłem, słyszę tylko same ploty
Spisany na siebie, nowi ludzie to kłopoty
Świat jest zimny bez opiatów
Jesteś sam jak palec, potrzeba ci więcej znaków
Pozdrawiam Wawę, pozdrawiam też Kraków
Niesamowite co ludzie zrobią dla cracku
Czasem czuję się jak niewolnik recepty
Boję się o detoks, boję się o szepty
Szepty w głowie, jestem z innej sekty
Strach na wróble, łażą po mnie znów insekty

[Refren: Koneser]
Kochanie, nie przeżywaj jeśli coś się stanie
Zabijam demony, to ciężkie zadanie
Dzięki Bogu, święty spokój, leki to na pierwszym planie
Widzieli mnie w trumnie, nie dużym ekranie
Nocą mam omamy, że leżysz na moim barku (obok)
Ktoś puka do drzwi, boję się dźwięków zegarku
Jak z tym skończyć, kurwa