BLACHA
BALL-IN’
[Pre-Chorus]
Ile fabryka dała, zapierdala
Jej się to podoba, jest szalona jak ja
Pijemy na plaży, palimy Sobranie
Żyjemy bez granic, no limit, c'est la vie

[Chorus]
Ile fabryka dała, zapierdala
Jej się to podoba, jest szalona jak ja
Pijemy na plaży, palimy Sobranie
Żyjemy bez granic, no limit, c'est la vie

[Zwrotka 1]
Cadillac stoi pod chatą, ciekawe co ona na to
Tata jej otwiera drzwi mi - spokojnie, wróci przed dwunastą
Wchodzimy w slow-mo, nastała cisza
Stoją jak posąg, spokojnie oddycham
Łapię ją za biodro, idę do stolika
Będą tańczyć pogo jak zacznę nawijać
Co tak sztywno jest tu - a, a, ej
Pod stołem mam swój trunk - mam plan B
Wlewam go do ponczu - a, a, ej
Mam za dużo sosu - Santander
Wygrałem życie, pyta mnie jaki mam zawód
Robię muzykę, niedawno byłem na stażu
Piszą rodzice: "Wracaj", ona jest królową balu
Odpisuję: "Idę", a na mnie wisi jak łańcuch
[Chorus]
Ile fabryka dała, zapierdala
Jej się to podoba, jest szalona jak ja
Pijemy na plaży, palimy Sobranie
Żyjemy bez granic, no limit, c'est la vie

[Post-Chorus]
Ile fabryka dała, zapierdala
Jej się to podoba, jest szalona jak ja
Pijemy na plaży, palimy Sobranie
Żyjemy bez granic, no limit, c'est la vie