Hodak
Vice City
[Zwrotka 1]
Dziś się czuję spokojny jak Pacyfik
Przemierzam miasto furą jak w Vice City
Ona ochotę ma dziś na ostrygi
Ma piękne ciuchy na sobie i kolczyki (oh)
Widziałem tyle, że już nic mnie nie zdziwi
Zrobimy brachu te kwity, wiesz, bez lipy (oh)
Moi ludzie są aż nadto cierpliwi
Od roku stale pytają kiedy to CD (oh)
Wpadłem tutaj jak (hmm) Veni, Vidi, Vici
I nawet kiedy odejdę to będę dalej żywy
Moje słowa to prawda nie relatywizm
Nie będę tańczył jak zagrasz, pierdolę wpływy
Pierdolę bieg, w którym uczestniczysz
Pierdolę stres, nie mam na to siły
Życie to sen - żyję tak jak widzisz
Życie to sen - żyję tak jak widzisz

[Zwrotka 2]
No days off, chociaż to nie praca
Siedzę w studio całą noc, tworzę myśli backup
Dla mnie to coś więcej byku, niż ta marna kasa
Nigdy nie kalkulowałem czy się to opłaca
Ciągle żyję w snach, odkąd sypiam krócej
Full time, dzisiaj zarabiamy robiąc muzę
Kończymy album - out now - Custom Hodak/2k
A vibe mamy, bo to brat, nie tylko producent
Już się nie budzę, bo muszę
Robię swoje, aż po grób, moi stanęli murem
Kibicują, choć na plecach nie mam napisu Rooney
Robię swoje aż po grób - reszta nadal próbuje