A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #

Waldemar Kasta

"Złoty Róg"

[Zwrotka 1]
Krótki film o miejscu, gdzie Don dorastał
Na ziemi lecą dni, a na niebie bije w bongo rasta
Kto go z nas zna, każdy po swojemu
Gram dźwięki miasta wierze, że to wszystko dzięki niemu
Nic mi nie mów, dobrze wiem - bywa różnie
Jedni mają rzeźnię, inni charakterów kuźnię
Wróci później to, co było wcześniej
Wierzyłem i grzeszyłem, gdy biegałem po tym mieście
Tu wyrosłem na podwórkowych mitach
Starsi mówili: "Milcz!" - kiedy dzielnicowy pyta
Pierwsze kroki na chodnikowych płytach
Potem osiedlowy wypas, pierwszy rym na rapowych bitach
Z setki kumpli zostało tylko paru
Lecz nigdy nie reagowałem na komendę "Waruj"
Pamiętam pierwsze bieganiny z bandą
Co by się nie działo, pamiętałem zawsze: mam dom
Dziękuje mamie, obiecuję, że nie splamię
Nie będą mi śpiewali: „Miałeś róg i czapkę chamie”
Miałeś róg i czapkę chamie, (Miałeś róg i czapkę chamie)
Miałeś róg i czapkę...

[Refren x2]
Miałeś chamie złoty róg (pokaż gdzie go masz)
Miałeś chamie czapkę z piór (czapkę z piór miałeś)
Miałeś chamie złoty róg (pokaż gdzie go masz)
Miałeś chamie czapkę z piór, czapkę z piór...

[Zwrotka 2]
Dziś jest dziś, nie wiem, na co jutro trafię
Lecz zanim stąd odejdę, spiszę tą autobiografię
Wspomnę mą parafie, twarze, zapachy i miejsca
Dżungla miejska odciska piętno w sercach
Za dzieciaka, gdy biegałem po kwadratach
Jedni mieli merce, inni gnili na barakach
Cygani w arabach gnali, penery w rekinach
A na winklach tanie wina, dupy w cekinach
Na grzbietach skorupy, spodnie piramidy, Nike'i
Obrotne chłopaki miały zagraniczne fajki
Jak częstowali, to małolaty kaszleli
Błyszczeli, kościoły w szwach pękały przy niedzieli
Nie wiedzieli, jakie tu nadchodzą zmiany
Dla niektórych świat był i jest pojebany
Inni nie dożyli, połączyli się z rodziną
Jeden pędził i zginął, inny skoczył, nie wypłynął
Dwa na wynos za nich nalej mi w plastiku
Znam tych historii bez liku (jeeeeaaa)
Dwa na wynos za nich nalej mi w plastiku
Znam tych historii bez liku

[Refren x2]

[Zwrotka 3]
I pamiętam, choć już lat minęła kopa
Gintrowski, Kaczmarski, Radio Wolna Europa
Nie za głośno (szszszsz...) - strofują ściszone głosy
Bracia zalatani NZSy, głosy, skosy,
Na rewizji krzyki, ktoś spłukuje ulotki
Dziś wszyscy biegną przez płotki i chuj!
Pamiętam - ojciec robi chleb i ser na kolacje
Dzięki nim dziś wiem, kto miał racje
Parę lat później, zimniej, bywało różnie
Wtedy gdy wiało, padało, to bolało, teraz już nie
Dobra puść mnie albo dzwoń po policje
Jestem z pokolenia tych skazanych na banicje
Ci zawieszeni w czasie i w przestrzeni
Wtedy nie wierzyli, że da się cokolwiek zmienić
Dziś zalatani, zaprzęgnięci w kieracie
Jeden rano pije, inny rano zmawia pacierz
Myśli: "Przecież nie tak miało być na świecie"
Robi TRAAACH i piszą o nim gazecie znów
I piszą o nim w gazecie dziś
I piszą o nim w gazecie

[Refren x2]

[Tekst - Rap Genius Polska]

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #


All lyrics are property and copyright of their owners. All lyrics provided for educational purposes and personal use only.
Copyright © 2018 Lyrics.lol